reklama

Maj 2013 :):)

reklama
Gdzie wszystkie..
Jasiek kaszle jak opetany tyle ma wydzieliny w gardle..az poszlam z nim dzis do lekarza... Antybiotyku mam nie dawac...
Nie widac konca tej choroby..mam wrazenie ze jest gorzej..
 
Hej.
Ja jestem.
Myślałam, że się Jaśkowi polepszyło, jak wczoraj nic nie pisałaś. Kurcze, to nie dobrze. Trzymam za Was kciuki, żeby było lepiej.

A u nas lipny dzień. Chyba będziemy musieli podjąć bardzo ciężką decyzję jeśli chodzi o kota. Nawet nie wiedziałam, że tak mnie to ruszy. M. ma zaraz jeszcze dzwonić do weterynarza, bo na moje oko jest kiepsko.
 
Ja jestem zdania ze nie ma sensu kota meczyc jak kiepsko jest..kot pewnie potrzebuje dializ...my niestety musielismy niedawno jwdnego kota uspic...ryczelismy wszyscy...ja malzon babcia i dziadek...kot nie pokaze ze jest zle a jak pokazuje to juz jest bardzo zle...taka natura kotow...z naszym bylo juz bardzo zle...dusil sie woda ktora zbierala sie w plucach...mial przerzuty raka
 
Nasz już się przewraca, ledwo zipie, aż żal patrzeć. Dziś nawet nie widziałam żeby sikał. Wieczorem ma przyjechać pani weterynarz i ocenić. Powiedziałam już mężowi, że jak trzeba będzie podjąć decyzję, to niech nie patrzy na mnie. Ja popłaczę i mi przejdzie. Na początku się bałam co będzie z Bestią jak zostanie sama, ale ona nawet teraz nie zwraca już na niego uwagi.
 
reklama
Na razie położył się i śpi. A przytruty to on jest i to mocno. Jak ostatnio miał krew badaną, to wyszło mu mocznika coś koło 270 tysięcy przy normie chyba do 33 tysięcy, ale pani weterynarz kazała dietę i mieć nadzieję, że jakoś to będzie. Ale jemu się tylko pogarsza więc ma przyjechać i go obejrzeć znowu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry