kurna coś mi się dzieje z Jachem...dławi się cały czas...jakby coś mu ściekało...nie widzę żeby miał katar..może slina..normalnie w południe nie spał, aż zwymiotował...jak chodzi i biega nie ma probklemu, ale wystarczy ze wsiądzie do fotelika samochodowego gdzie jest troche pod kątem, lub ułoże go do spania, do dławi się kaszle, jakby cos mu zlatywało do gardła...miałyście taki przypadek..czy to mozliwe ze to moze jakies zeby bo janek ma w sumie tylko 6? juz mi sie 3 raz budzi...
Filipa...jak coś to daj znać to może jakoś się spotkamy czy cos...fakt że idziemy jutro na obiad do rodziców jak małżon wstanie z nocki...ale może uda się nam jakoś wyrwać....