Hej, ja też jestem i też dziś pokłócona ze swoim. Panicz obrażony, bo nie wszystko mi się podoba, bo marudziłam, że mnie nowe buty obtarły, a on chciał na spacer, bo było mi przykro, że Fi znów olał jedzenie, a ja się tak starałam, że cały wieczór sprzątam i szykuję wszystko, bo jutro akcja podwójny basen, a on zamarzył sobie seans filmowy. Czasem mi się wydaje, że te chłopy, to jednak durne są. Im się wydaje, że wszystko powinno być na tacy podane, a my wiecznie z uśmiechem na ustach, bo przecież takie cuda nam się trafiły, że tylko niebiosom wdzięczne powinnyśmy być...
Ja to na razie Filipowi kupiłam taką gumową krowę, bo chciałam na szybko, bo wszystko było na mojej głowie. Myślę cały czas nad rowerkiem, ale gdzie to moje dziecię miałoby jeździć. A od rodziny dostał całą masę klocków duplo...
No i się pochwalę, kupiłam fotelik... recaro young sport hero. Chciałam inny, bo się upierałam na isofix, ale mnie pan w sklepie przekonał i już zamontowany z przodu. Jutro będziemy testować z Fifim i jak się przyjmie, to BeSafe ląduje w piwnicy w oczekiwaniu na Zośkę
