hej dziewczyny
100 lat dla dwulatkow!!!!!!!!!!!!!!!!!
u nas roznie bywa....teraz mamy trzydniowke Izy, ospe w przedszkolu (nasze zaszczepione, wiec mam nadzieje, ze nas ominie)
dzis maluchy zdecydowaly sie wreszcie pozegnac smoczki...same wyrzucily do smietnika...ciekawe czy nie zatesknia
nauka sikania....Iza jak zawola to zrobi w nocnik, a Tomek leje gdzie popadnie (oczywiscie nie w nocnik)....faceci zdecydowanie na wszystko potrzebuja wiecej czasu
no ale kocham te moje dzieciaczki....a ostatnio slysze ciagle "totam cie mamusiu" od blizniakow
Ania ich szkoli codziennie po powrocie z przedszkola, oczywiscie uczy mądrych, ale i durnych rzeczy niestety....cwicza kulturakne zachowanie

i taka rozmowa blizniakow:
Iza: Tomus podaj mi picie prosze"
Tomek daje i mowi:"prosze"
Iza:"dziekuje"
albo Iza chciala przejsc...i mowi:"przepraszam Tomusiu"...echhh
normalnie padlam

...oczywiscie mowia po swojemu, nie tak wyraznie
ach, no i w nast srode mamy dzien rodziny w przedszkolu...i mama i tato sa zaproszeni
