Hej,
jak tam wrażenia po długim weekendzie?
My go nie mieliśmy bo robiliśmy ogródek - teraz trawa posiana i sobie rośnie, mam nadzieję że jakoś to będzie wyglądało, bo sąsiedzi to się wysokim parkanem ogrodzili żeby naszego burdelu nie było widać, a tam leżało wszystko: jakieś stare rowery, zepsuty stół, znak drogowy, jakieś smieci. Masakra. Ale ciężko robiliśmy i sąsiedzi stwierdzili "będziemy mieli normalnych sąsiadów". Hahha. A powiem Wam, że nawet dumna z nas jestem, chociaż już wyrównać dobrze terenu nam się nie chce.
Młoda troszkę mi podchorowała ostatnio, ba w sumie oboje na antybiotyku byli bo uszy zajęte mieli, a objawów w ogóle. Ale już jest ok.
Starszemu musimy coś wymyślić na urodziny bo zbliżają się dużymi krokami. A jakie ostatnio rozwydżone były... normalnie zapanować nad nimi nie idzie.
Wiol, na pewno będzie wszystko ok. Niech Cię przebadają i niech będą dobre wyniki.
Camel, kciuki za starania.
Kooska, no to troszkę pozmienia Ci się życie.