Dzień dobry wszystkim!
Citrus najlepsze życzenia!:-)
Agara, chłopaków ponoć łatwiej można dojrzeć. Mojego syneczka dzwoneczek był już widoczny w 16 tygodniu, a po miesiacu dostałam fotkę nie pozostawiajaca wątpliwości.
Zapominajka, z ta odwaga to w sumie taki troche zbieg okoliczności:skończyłam studia, troche popracowalam w zawodzie i doszłam do wniosku,ze moje życie w Polsce troche ograniczone jest. Pracowałam w międzynarodowej firmie i tak naprawdę rozmowy z ekspatami zainspirowały mnie. A ze nie miałam wówczas większych zobowiązań, ruszylam przed siebie. Pytałam o Twoja koleżankę, bo bycie niezależnym pozwala na faktyczne skupienie sie na poznawaniu, uczeniu sie kultur, języków.Kiedy masz dzieci, a przez 6 miesięcy w roku temperatury przekraczają 35 stopni w cieniu (którego dużo nie ma:-), to żal,ze zamiast w parku, na rowerze czy na placu zabaw dzieci przesiadują w klimatyzowanych pomieszczeniach.Dlatego najczęściej całe wakacje spędzamy w Pl. Dobrze,ze chociaż mamy taka możliwość:-) Wtedy dużo spacerujemy i siedzimy na świeżym powietrzu. Ale przyznaje, życie w odmiennej kulturze ogromnie poszerza horyzonty.
Citrus, okolice, które wymieniasz to nasi 'sasiedzi', bardzo blisko, ale na forum wolałabym nie doprecyzowywac. Mam nadzieje,ze zrozumiesz:-)
Tymi lekkimi krwawieniami naprawdę nie ma co sie przejmować, to normalne.Trzymam kciuki,zeby szybko przeszło!