wlasnie jestem, ale znowu tylko na chwile, bo zaraz znowu mam gosci..
i generalnie jestem tak wsciekla na szwedzka sluzbe zdrowia, ta pi....ginekolog mowi ze no tak, szyjka jest za krotka, ale po zwolnienie niech pani sobie dyba do przychodni, bo nie ma ginekologicznych wskazan, a krotka szyjka to nie jest wskazanie...
w nastepny piatek na nastepne usg, beda sprawdzac czy dalej sie nie skraca..
ale tempa dzida, bo widzi w przeciez w komputerze, "amputacja szyjki macicy" , i mi o naturze bzdeci, ze natura jak chce to utrzyma ciaze, jak nie to nie

no i do przychodni, do rodzinnego po zwolnienie, zbadal mnie , zmierzyl i dopatrzyl sie jakiegos rozluznienia kosci i stad podobno taki bol, tylko nie wiem czemu w podbrzuszu, ale juz nie mialam sie sily z cymbalami uzerac..