aniaczek
Fanka BB :)
Aisha_23 ja też lepsza jestem w gotowaniu a nie w pieczeniu.
Witaj Camel więcej odwagi
Mysiak dużo zdrówka dla córci.
Magdalenka widzę, że Ty też sie ,,rozgotowałaś"
Ja gotuje zieloną fasolkę do piersi z kurczaka i ziemniaczków, mniam.
Jakoś ostatnio mam rzadrzy ślub niż zwykle, tak trochę się martwię czy wszystko ok, bo taki płynny.
Witaj Camel więcej odwagi
Mysiak dużo zdrówka dla córci.
Magdalenka widzę, że Ty też sie ,,rozgotowałaś"
Ja gotuje zieloną fasolkę do piersi z kurczaka i ziemniaczków, mniam.
Jakoś ostatnio mam rzadrzy ślub niż zwykle, tak trochę się martwię czy wszystko ok, bo taki płynny.

Jedynie zrobilam farsz do uszek na dzisiaj.Cale szczescie uszka za nami,pierniki przystrojone-oczywiscie nie taki artyzm jak u Nanu bo glownie mloda miala uzywanie ;-) ale zawsze cos.Jutro pierogi-dzisiaj z mama walczylysmy jeszcze z farszem kapuscianym.No i duzy pokoj i kuchnia w sprzataniach zamkniete.Zostal mi ARMAGEDON czyli pokoj dzieciecy...Jak dam rade jutro to w piatek z mezem "kosmetyka" i gotowe!
Ufff...myslalam,ze sie nigdy nie skonczy...
Ale ta ciaza to jakas jazda bez trzymanki.Mdlosci wykluczajace normalne funkcjonowanie,cera do dupy i jednostka chorobowa "skleroza ciazowa" i "bezmozdze wsrodciazowe".Makabra jakas...Chociaz powoli,powoli(nie zapeszac!) pod koniec 5 miesiaca zaczynam wracac do zywych.Zaczynam powoli normalne funkcjonowanie.Owszem-zdarzaja sie wpadki :-) ale jednak z pelnym zadowoleniem musze powiedziec,ze jest LEPIEJ. 