Jestem, na szczęście z Magdziulą wszystko jest ok, zrobili usg, ekg i badania krwi w kierunku czegos wieńcowego, na szczęście to nie żaden zator ani zawał ani nic w tym stylu. Lekarz stwierdził, że mam niemiarowy oddech i czy o tym wiedziałam. NIE, nie wiedziałam... A ból to neuralgia nerwu przy kręgosłupie piersiowym...ale to dziwne bo na serio ani kręgosłup ani żebra, nic nie boli, tylko ten jakby przełyk. Powiedział, że brać paracetamol i tyle, męczyć się dopóki nie przejdzie, a może nawracać. No, ale przynajmniej jestem spokojna, że w nocy nie umrę;-) Zestresowałam się, że mnie zatrzymają, bo pielęgniarka od razu założyła mi wenflon, ale na szczęscie obyło się. Akurat trafiłam na moją ginekolog do, której chodzę na NFZ do przychodni i nawet mnie poznała

No i z córą wszystko ok!
fiołkowa no wiem ze trzeba odr azu jechac, ale ten nasz szpital...mowie Ci....bardzo czesto jeszcze Cie o*******ą, że niepotrzebnie przyjechalas...zalezy na kogo trafisz, a czekanie godzinami na wyniki badan czy cokolwiek to norma. Dlatego staram sie tam jak najrzadziej jezdzic. no, ale tu chodzilo o małą, więc jakoś poszło.