reklama

Maj 2015

Mój luby pożera chrupki i ja sobie czasem skubnę. Chyba nie zaszkodzi, ale nabyć można zbędnych kilogramów, które potem będzie ciężko zrzucić. Lepiej jeść to co przyniesie nam i dzidziusiom jakieś korzyści a nie puste kalorie (mówi ta co wczoraj pożarła 3/4 czekolady kokosowej wedla)
 
reklama
He he :) a ja wciagnelam talerz zupy (zrobilam kalafiorowo brokulowa- pyyyyycha :) ) na to 2 wielkie kawalki 3-bita (wczoraj wieczorem zrobilam bo mnie ochota wziela) i na to wciagnelam loda i pol wielkiego jabłka. Zaraz pekne ale dalej mam ochotę jeść :D jak tak dalej pójdzie to chyba podwoje swoja wage za pol roku :p
 
Widzę ze każda ma swoje kulinarne grzeszki ja tydzień temu w pracy zjadłam 2 czekolady a później sie meczyłam z zaparciami 3 dni i teraz omijam czekolade w sklepie szerokim łukiem :-) ciekawa jestem jak długo wytrzymam :-p
 
Hej dziewczynki

Didi u mnie też dziś krupnik i zapiekanka makaronowa ;)

Kropeczka ja mam cały czas ochotę na peppisy bekonowe jak na razie zjadłam paczke na raty ale już następna czeka w kolejce :p

Za mną cały czas chodzą fastfoody ehh
 
Jabdzisiaj jadlam dimowe fryty z salatka coleslaw i kfc ( we wtorki jest 10 kawalkow kurczaka za niecale 16 zl i moj mamut pilnuje zeby w co drugi wtorek odpuscic mi w ten sposob robienie obiadu ) :)
 
Kokardka!!! Pepis bekonowe mmmmmmm padłam, ale bym wciągnęła ;-)
U mnie dziś było pysznie - żurek z jajeczkiem i kiełbaską :)
I domęczyłam crunchipsy paprykowe - od niedzieli, na to dwa kawałki ciasta, sernik i makowiec ;p na to jabłko śliwka ;p i jeszcze bym pomaszkieciła, ale po tym cieście mnie tak zgaga męczyła ze musiałam sie napić wody z kranu w pracy ;p

U mnie dziś już niebo lepiej, wczoraj pierwszy raz od krwawienia ... Czyli Hmmm z 4 tygodnie, się wykopałam, wylezalam sie w wannie cieplej ( miałam uraz i brałam tylko szybki prysznic - bo wtedy po wyjściu z wanny się zaczęło ;( ) cały bol pleców jak ręka odjął, od wczoraj jestem jak młody bóg ;p szkoda ze mój ma nockę, bo bysmy to pewnie wykorzystali ;p

Jutro pierwsze spotkanie u położnej - jak tak czytam o tych waszych badaniach i patrząc na to ze pierwsze przede mną to mam lekkiego doła, oby było wszystko wporzadku! Trzymajcie kciuki


Dziewczyny czy wasze połówki musiały robić badanie krwi?
 
Moj P musi robic bo ja mam krew 0 - a on A+ wiec mamy konflikt. A do tego podejrzenie lozyska przodujacego wiec juz w ogole katastrofa :( Oliwia na szczęście ma moja krew wiec konflikt nie wystapil ale jesli lozyko wytworzy mi sie na szyjce to na pewno dostane przeciwciala i fenoterol po 30 tyg + cesarka w 37 tyg...
Takich to rewelacji dzisiaj się dowiedzialam...
 
reklama
Passoa ja musiałam podać grupe krwi męża ale to dlatego że ja jestem rh- i mamy konflikt krwi. Teraz martwię się bo synek urodził sie z grupą krwi taty i doszło do konfliktu niby dostałam po porodzie zastrzyk z immunoglobuliny ale wiadomo jak to jest jak nie ma się o co martwić to ja już napewno coś sobie znajdę.

My z synkiem właśnie kończymy 1kg winogron ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry