Witam poświątecznie
Ja przed wigilią tak się nastałam przy garach, że potem przez kilka dni miałam okropnie spuchnięte nogi. Troszkę mnie to przeraziło, że to już się zaczyna i postanowiłam, że więcej się tak nie narobię :-) na wagę również boję się wejść

najgorsze to to, że teraz mam pełną żarcia i słodkiego lodówkę i zamrażalnik... Co się dało, to pozamrażałam, żeby nie musieć zjeść tego wszystkiego na raz.
Jutro niestety do pracy, ale chyba od środy znowu wezmę sobie wolne i poleniu****ę
Macie jakieś plany na sylwestra ? my nie chcieliśmy iść do knajpy, bo mój mąż stwierdził, że nikt mnie nie będzie popychał

spędzimy więc ten czas na jakiejś domówce u znajomych.
Ja dzisiaj tez łaziłam po wyprzedażach, ale tylko za biustonoszami. Z dotychczasowych już dawno wyrosłam, a te które miałam to była jakaś masakra. Kupiłam fajny biustonosz w Triumphie za 80 zł - taki już do karmienia, ale jestem przekonana, że do tego czasu to z niego też już wyrosnę

Rukmini, Twój suwaczek chyba stanął w miejscu...