• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2015

reklama
byłam od 17 do 1 w nocy w szpitalu na izbie, najpierw dali mi po kilku godzinach czekania kroplówkę, bo za mało piłam, tyle godzin czekania, więc słodkiego sporo na rozbudzenie jadłam, po 10 minutach od mlecznej gorączej czekolady zmierzyli mi cukier i był podwyższony, więc na patologie i na wywoływanie chcieli zostawić, ale miejsc brak, bo przez te 8h prawie każdego przyjmowali, pól wawy obdzwonili i jedno miejsce w Instytucie znaleźli, ale póki co nie pojechałam, bo czekam na dalszy rozwój wydarzeń, a że cukrzycy nie mam to jestem pewna,normą jest do 100, a ja po takiej bombie kalorycznej miałam 115
 
Kasiulec2 i jak wyglądają sprawy?

amazonka22, wiem co czujesz. To frustrujące czekać jak na szpilkach na jakiekolwiek zmiany a tu nic ...
Ja czuję podświadomie, że będę ostatnią rozpakowaną majówką :)
 
termin mam w środę. ale wyglądam i na czopa czekam, i na jakieś skurcze. Biorę dziś chłopaków na spacer. Może się coś ruszy. mąż odwołał sobie dziś nockę i nie idzie do pracy z nadzieją że się ruszy.
Boje sie za dużo jeść co by lewatywa szybko poszła :rofl2::-D. Al na razie nic nie przeczuwam nawet.
 
reklama
A mój właściwy termin to DZIŚ...a tu taka niespodzianka ze od 10 dni synio jest już z nami. Amazonka22-o lewatywe się nie martw...wszystko pójdzie po niej ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry