Efka27 trzymaj się! Oby ten skok nie był taki długi jak wszędzie piszą. U mnie dopiero 12 tydzień i skok powoli mija. Apogeum było w sobotę. Pobudka o 3 w nocy i przez CAŁY dzień krzyk, płacz , lulanie... myślałam że nie wyrobie.
Dziś na poczcie odebrałam przesyłkę z woombie, jednak zdecydowałam się spróbować, i mam nadzieje na troszkę spokojniejszy sen w nocy. Nawet nie chodzi mi o częstotliwość karmienia ale o to by się pomiędzy nimi nie budziła z płaczem jak zazwyczaj.