kasia0121
Fanka BB :)
Pogoda już zdążyła się popsuć, ale jest duszno to i może jakaś burza najdzie. Oj nie zazdroszczę Wam tych nieprzespanych nocy. Ja nie mogę na to narzekać. Ale jeszcze chwilkę i całe noce nasze maluszki prześpia.
Mąż to sobie nie do końca zdawał sprawę ile czasu i energii pochłania nasz mały terrorysta. Więc w sobotę on się zajmował Filipem. Moja pomoc ograniczała się do przebrania po kupce i ululania do snu ( oczywiście cały czas patrzyłam mu na ręce). Poddał się o godz. 14. Teraz inaczej na to wszystko patrzy. Bycie w domu z dzieckiem, opiekowanie się nim i wychowywanie go to też praca, ciężka praca.
Mąż to sobie nie do końca zdawał sprawę ile czasu i energii pochłania nasz mały terrorysta. Więc w sobotę on się zajmował Filipem. Moja pomoc ograniczała się do przebrania po kupce i ululania do snu ( oczywiście cały czas patrzyłam mu na ręce). Poddał się o godz. 14. Teraz inaczej na to wszystko patrzy. Bycie w domu z dzieckiem, opiekowanie się nim i wychowywanie go to też praca, ciężka praca.
teraz tylko radosnie i tresciwie zapelniac je trzeba 