reklama

Majowe mamy 2020

reklama
Jesteśmy z Tobą ♡
Dziękuję dziewczyny. Jak się uda dam znać na pewno. Oj bardzo bym chciała. Mam nadzieje ze szybko to pójdzie. Mam nadzieje ze to naprawdę ta biochemiczna. Szkoda, wielka szkoda. Ale od początku czułam ze jest coś nie tak. Tak samo w styczniu 2017 i marcu 2018. A wcześniejsze ciąże były takie lajtowe. Może się jeszcze uda. Chociaż tak sobie myśle ze chyba to trzecie dziecko nie jest mi pisane. Trzecia strata...
 
no wlasnie nie robilam, ale jutro powtorze betez jesli przyrost ok to odrazu pojde prywatnie na usg. Moje plamienia sa takie kawa z mlekiem, czasem zolte, czasem ze 2 brazowe kropelki. Ale tez skyszalam, ze moze byc niski progesteron.
Z doświadczenia wiem,że nie wolno lekceważyć nawet tego delikatnego brązowego plamienia/brudzenia. Miałam coś takiego w drugiej ciąży. Niestety nie zdążyłam się dostać do mojego lekarza w porę. Nie miałam pojęcia, że to stanowi zagrożenie dla ciąży. Gdy zdecydowalam sie wreszcie żeby pojechac na IP to sie okazalo ze brak jest echa zarodkow. Okazalo sie ze byly dwa. Dlatego jesli nie ma przeszkód idź do lekarza i upewnij sie czy wszystko jest ok.
 
Z doświadczenia wiem,że nie wolno lekceważyć nawet tego delikatnego brązowego plamienia/brudzenia. Miałam coś takiego w drugiej ciąży. Niestety nie zdążyłam się dostać do mojego lekarza w porę. Nie miałam pojęcia, że to stanowi zagrożenie dla ciąży. Gdy zdecydowalam sie wreszcie żeby pojechac na IP to sie okazalo ze brak jest echa zarodkow. Okazalo sie ze byly dwa. Dlatego jesli nie ma przeszkód idź do lekarza i upewnij sie czy wszystko jest ok.
Ja miałam podobną sytuację i nie chce straszyć ale ciąża obumarła. Teraz gdybym miała podobną sytuację z pierwszą kropelka jadę do lekarza
 
Ja miałam podobną sytuację i nie chce straszyć ale ciąża obumarła. Teraz gdybym miała podobną sytuację z pierwszą kropelka jadę do lekarza

Dokładnie tak jak napisałaś. U mnie też było obumarcie. Długo sobie nie mogłam tego darować. Właściwie nigdy się z tym nie pogodziłam. Czasami się zastanawiam jakie byłyby te dzieci. A to już 10 lat minęło.
 
Dokładnie tak jak napisałaś. U mnie też było obumarcie. Długo sobie nie mogłam tego darować. Właściwie nigdy się z tym nie pogodziłam. Czasami się zastanawiam jakie byłyby te dzieci. A to już 10 lat minęło.
Aj skąd ja to znam. A u mnie mija dokładnie rok... I te samolubne pytanie "dlaczego to się przytrafia akurat mi?" Ale to wątek na całkiem inny temat i w ogóle cieszę się że dziewczyny które już mają potwierdzone ciążę nie wyganiaja stąd "oczekuajacych na 2 kreseczki" [emoji3059]
 
reklama
Z doświadczenia wiem,że nie wolno lekceważyć nawet tego delikatnego brązowego plamienia/brudzenia. Miałam coś takiego w drugiej ciąży. Niestety nie zdążyłam się dostać do mojego lekarza w porę. Nie miałam pojęcia, że to stanowi zagrożenie dla ciąży. Gdy zdecydowalam sie wreszcie żeby pojechac na IP to sie okazalo ze brak jest echa zarodkow. Okazalo sie ze byly dwa. Dlatego jesli nie ma przeszkód idź do lekarza i upewnij sie czy wszystko jest ok.
pojde, jutro wynik bety, jak bedzie ok to idw odrazu na usg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry