reklama

Majowe Mamy 2022

reklama
Dziewczyny trochę mnie martwi to ze nie mam objawow. Po za piersiami i sporadycznym bólem podbrzusza nic mi nie jest i to mnie martwi.
troche jestem zmęczona popołudniami ale to dlatego ze coś mi się poprzestawiało i wstaje wcześniej niż zawsze. Czy to normalne ze nie mam objawow ?
Ból piersi i rozciąganie w podbrzuszu to są objawy i to spore :D Niektórzy nie mają nawet tkliwych piersi. Na nudności czy wymioty przyjdzie czas :)
 
Dziewczyny trochę mnie martwi to ze nie mam objawow. Po za piersiami i sporadycznym bólem podbrzusza nic mi nie jest i to mnie martwi.
troche jestem zmęczona popołudniami ale to dlatego ze coś mi się poprzestawiało i wstaje wcześniej niż zawsze. Czy to normalne ze nie mam objawow ?
W pierwszej ciąży tak miałam, żadnych objawów i córcia już ma 9 lat. Zresztą, to może jeszcze się u ciebie zmieni, więc ciesz się takim stanem 😉.
 
reklama
Miałam Wam napisać o powtórce bety i badaniu progesteronu, a przypadkowo wysłałam to na inna grupę :D Od rana dobre faile.

To miało być na temat braku objawow. U mnie NAPRAWDĘ brak. 5+1, cyce miękkie bez grama tkliwości, nigdy nie miałam az takich. Zero mdłości, zgagi, nic. Zrobiłam pierwszy raz w życiu progesteron i wynik to 60nmol/l, brzmi jakoś super wysoko :o Beta urosła do 6200, ostatnio było 690, wiec 100% wzrostu dwudniowego jest. Naprawdę jestem w lekkim szoku…
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry