reklama

Majowe Mamy 2022

reklama
Jejku... wy już widzicie na usg zarodki itp a ja muszę jeszcze czekać 2 tygodnie bo dopiero 4+3 🙈 do tego czasu chyba oszaleję w domu zastanawiając się czy wszystko ok...
 
Ja mam jutro wizytę i tylko leżę i rozmyślam i panikuje. Tak strasznie chce tej wizyty i tak cholernie się boje 🤦🏼‍♀️
No właśnie ja też czekam z utęsknieniem jak nigdy na żadną wizytę. Jestem po kilku poronieniach wczesnych ciąż więc odrazu jak dostałam wynik bety poszłam do gin żeby nie powtórzyć sytuacji z wcześniejszych ciąż. Z racji pracy fizycznej dostałam L4, z powodu wcześniejszych poronień duphaston I nakaz odpoczywania. I jak człowiek ma się nie denerwować jak nie ma czym zająć myśli a w domu czas tak się dłuży... 🙈
 
Tak wogóle to do tej ciąży nie byliśmy wogóle przygotowani. 🙈 Przez ponad 2 lata staraliśmy się o dziecko, w tym rok z pomocą kliniki leczenia niepłodności. Mnóstwo pieniędzy, leków, stresu itp i tylko 3 razy udało się zajść- poronienia w ciągu pierwszych kilku tygodni. Koło maja odpuściliśmy leczenie itp na kilka miesięcy, w listopadzie dopiero miałam zaczynać kolejne leczenie a po nowym roku planowana była inseminacja gdyby to nie poskutkowało a tu nagle taki szok, ciąża i to bez żadnych leków, nawet witamin nie brałam. 🙉
 
Ja też już po wizycie, jest pęcherzyk, na serce oczywiście trzeba poczekać. Dostałam leki, skierowanie na badania i zalecenie pilnej wizyty u kardiologa. Na wizycie pomiar miałam kosmiczny. Lekarz chciał mnie wysłać na L4, ale powiedziałam że przejdę na zdalną albo wezmę zwolnienie od kardiologa. Nie chce żeby w pracy już wiedzieli.
 
reklama
Tak wogóle to do tej ciąży nie byliśmy wogóle przygotowani. 🙈 Przez ponad 2 lata staraliśmy się o dziecko, w tym rok z pomocą kliniki leczenia niepłodności. Mnóstwo pieniędzy, leków, stresu itp i tylko 3 razy udało się zajść- poronienia w ciągu pierwszych kilku tygodni. Koło maja odpuściliśmy leczenie itp na kilka miesięcy, w listopadzie dopiero miałam zaczynać kolejne leczenie a po nowym roku planowana była inseminacja gdyby to nie poskutkowało a tu nagle taki szok, ciąża i to bez żadnych leków, nawet witamin nie brałam. 🙉
My tez dwa lata i dwa miesiące starań. Mielismy już inseminacje bezskuteczna w marcu. Lekarze w klinice niepłodności mówili ze tylko invitro. Zmiana lekarza. Miesiąc z neoparin i się udało. Tzn jutro będę wiedzieć czy się udało 🙈
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry