reklama

Majowe mamy 2023

reklama
U nas póki co relacja syn-corka jest słaba. Nawet bardzo. Syn nie lubi córki. Mówi, że jej nie chce, nie kocha, że ma jej nie być. Do tego wciąż ją bije. A ja jak na to patrzę to mi bardzo przykro 😞
u mnie corki maja 10 i 4 lata. Nie nawidza sie odkad mlodsza zaczela byc bardziej mobilna. Ja to czasem powtarzam ze nie wiedzialam ze rodzenstwo moze sie az tak nie nawidziec dopoki moje nie zaczely…
Kurczę tak czytam niektóre komentarze i odbieram to jako atak na mnie ze jestem wyrodną matką bo nie chce uczyć dziecka częstego noszenia. Wyraziłam tylko swoje zdanie a wylała się fala komentarzy o noszeniu przytulaniu w pierwszych tygodniach życia. Czy ja napisałam ze ja tak nie robiłam i nie będę robić ? Bardzo mało udzielam się na forum co do innych ale czytam was cały czas i mam takie wrażenie ze jak jakaś mamusia wyrazi swoje zdanie na jakiś temat a inna cześć mam nie podziela zdania to idzie krytyka. Moim zdaniem powinnismy się wspierać i rozumieć w swoich wyborach.
absolutnie nie mialam na mysli zadnej krytyki wobec Ciebie i Twojego wychowywania dzieci :) odnioslam sie tylko do nauki noszenia.
 
Gdyby każde zdanie odrębne było „nieuzasadnioną krytyką”, to po co w ogóle rozmawiać? Po co istnieje nauka? Hej! Jedźmy na przeczuciach popartych brakiem doświadczenia ;)

A co do samego noszenia-nie noszenia, tulenia-nie tulenia, zasypiania samotnie-wspolspania-treningu snu: polecam Waszej uwadze książkę opublikowaną przez wydawnictwo Natuli, o wiele znaczącym tytule „Jak zrozumieć małe dziecko”. Świetnie wytłumaczone dlaczego różne aspekty są istotne, a kto mówi, że jest inaczej, to przeczy wynikom wielu badań naukowych. Może sobie nadal tak uważać i czynić, ale niech wie, że nie jest to zgodne z doświadczeniem życiowym/naukowym. I jak potem dziecko zapyta, dlaczego mu tak czyniono, to lepiej mieć na to dobrą odpowiedź przygotowaną. Na przykład jakiejś przeczące temu badanie ;)
Obawiam się, że samo powołanie na „rodzicielski autorytet” może nie wystarczyc. Przynajmniej mnie, jako dziecku nie wystarcza :)

Publikacja jest dostępna w abonamencie Legimi.
Jest tez na stronie wydawnictwa, na alleg ro, Empiku i w bibliotekach.

Jak będziecie miały jakieś zdanie na temat tego, co w tej książce piszą autorki, to bardzo chętnie posłucham. Mega mnie to interesuje.

I zakończę: „tylko krowa nie zmienia poglądów”.


Uważam dokładnie tak samo. Czytałam wiele publikacji Natuli i są mi bardzo bliskie. Tak jak publikacje Searsów.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry