reklama

Majóweczki 2008

Hej dziewczyny,

Odtygodnia zbieram się żeby zdać wam relację z naszego urlopiku ale mąż w domu siedzi i grafik mam napiety jak gumka w majtkach:baffled: Raz nawet juz coś naskrobałam ale posta mi wcięło i się wku.... iłam.

A więc w Zakopcu było super. Zuzia zachowała się na szóstkę z plusem. Jazda 400 km to dla niej pestka. Przerwę robiiliśmy tylko jedną na rozprostowabie kośi i jedzenie. Wprawdzie teraz ma aawersję do swojego fotelika samochodowego ale może jje przejdzie:-) Chodziliśmy po dolinkach. Siedziała w nosidełku turystycznym i była nawet zadowolona. Szkoda że tak szybko nam zleciał ten czas:-(

Dziewczyny, mam pytanie, czy jest sens zabierać małą do Tatralandii? (odpowiednik naszego aqua parku). Może nadopiekuńcza jestem, ale boję się, że złapie jakąś bakterię albo się przeziębi :confused: Któraś z Was była może z maluchem?
Ja myślę że raczej się nie powinna przeziębić. Weź właśnie te pieluchy do kąpieli. Raczej nie skorzystacie z tych fajowych zjezdżalni jakie tam są ale bąbelki na pewno jej się spodobają:tak:Zazdroszczę wyjazdu... jeszcze bym pojechała:tak:

Za samodzielnym zasypianiem to ja strasznie jestem i próbowalam to przejść niestety tata jest strasznie czuły jak ona wyje i nie wytrzymuje Na razie jest wózek ale staram sie go przekonać Tyle dobrze że on na wieczór usypia i idzie spać ok20 czasem 20.30

Przedtem doczytywalam że pisałyście o jakiejś ksiązce na ten temat nie znalazlam jakiej ?
Ach mój też taki jest... ja próbuję przetrzymać płacze Zuzi a on się jej daje przekabacić:baffled:



Wszystkiego najlepszego

Anusiasac
z okazji ( kolejnych ) 18 urodzin
normaldsc00346.jpg

na bezczela też się podpinam pod ten wspaniały torcik i życzenia:tak:


Cześć Wszystkim! Ja jestem przeszczęśliwa. Zuzka zasnęła sama w łóżeczku jakieś 15 min temu-zobaczymy jak długo pośpi:-):-):-)​


Najpierw nosiłam ją na ręcach 10min i zasypiała ale A. wpakowała się do pokoju i zaczęła mi wierzgać nogami i się śmiać:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Potem położyłam ją do łóżeczka i wyłączyłam tv a A. włączył go po 10 min-no myślałam że go zabiję. No i przyprowadził wózek żeby ja uśpić i się pokłóciliśmy -ale tak na maxa bo juz od wczoraj z nim nie gadam bo pojechał do mechanika o 21 i wrócił nie wiem o której ale po północy go jeszcze nie było:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Gratuluję postepów. Współczuję kłótni. Faceci tacy są. Dla świętego spokoju idą na łatwiznę.
 
reklama
Dzień Dobry,

My wczorajsze popołudnie i wieczór zaliczamy do mile spędzonych, ale kasy znów poszło w ch... :dry:

Pogoda u nas dziś śliczna, nie wiem co mamy dziś w planach, zaraz pewnie zaczniemy się zastanawiać czy wogóle gdzieś się ruszać :sorry2:...boszzzzzzzz jak ja już bym chciała mieć ten swój ogródek, wtedy nie musiałabym się zastanawiać dokąd się ruszyć z tych bloków :crazy:

dziubek, witaj po urlopie ;-):-), super, że wypoczeliście i że Zuzia nie marudziła, najgorzej to wyjechać na urlop i męczyć się bardziej niż w domu :tak:
 
Witajcie.

U nas upał, że szok. Zaliczyłam już hipermarket, bo musiałam zrobić zapasy żywnościowe dla małej na wyjazd. Potem jeszcze zatankowałam do pełna i w rezultacie wróciłam o 400 zł lżejsza. I zarabiaj tu człowieku najniższą krajową, jak wszystko takie drogie :no:

Ostatnio tyle dziewczyn pouciekało - Iwonka nie chce do nas wrócić, Kangurka i Kathy zaginęły w akcji, wsysło też Kwiateczka, Puchatkę, Polkę, Polę, Aniusię. Pewnie długo by jeszcze wymieniać.
 
Hej dziewczyny

a ja juz po urlopie w poniedzialek do pracy:-(:-( bylismy z Adasiem u moich dziadkow na wsi ooo malemu bylo syuper szedl spac o 20 ze zmeczenia i wstawal o 9 rano.. wiec wies mu sluzy mial pelno dzieciakow do zabawy wiec dla niego raj.. ja odwiedzialam znajomych polezalam pospacerowalam bylo super:tak::tak:

ale po powrocie znow nerwy jak wrocilam maz powiedzial mi ze mama jedzie na 3 dni do Wawy :wściekła/y::wściekła/y: mowi sie trudno to najwyzej babcia przyjedzie 30km specjalnie 2 dnia 3 siostra zostanie a tu spotkanie z mamusia a ona oznajmia ze nie wie kiedy wroci moze w czwartek albo w piatek albo poprostu w niedziele:angry::angry::angry::angry::angry: ona mysli ze ma kaprys i sobie pojedzie a ja nie wiewm wezme chyba malego do pracy ze soba :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: i dzis pojechala ale tesc juz wypity byl u nas i od tatej pory dzwoni juz chyba 10 raz i truje dupe:wściekła/y::wściekła/y: poprostu chyba kolejnym razem zadzwonie do tescoiowej i wszystko jej wygarne bo mnie nerwowo rozniesie

nie mam sily poprostu na to wszystko a z nerwow az mnie w klatce piersiowej boli:wściekła/y::wściekła/y: i po jej przyjezdzie ani tam do niej nie pojde ani nie zobaczy sie z Adasiem bo mysli ze to tylko zabawka zeby przed rodzina sie chwalic niech spada na szczaw:wściekła/y::wściekła/y:
 
Migotka, tak sporo nas pouciekało i nie wiadomo czy nie na dobre, chociaż mam cichą nadzieję, że to wina pory urlopowej i na jesieni, gdy będzie chłodno i mokro będzie nas znów więcej :tak:

kamilka, Ty się nie denerwuj, może poszukajcie jednak kogoś do opieki nad Adasiem na stałe, jakąś studentkę nawet, przynajmniej nie będziesz musiała się denerwować i zastanawiać kiedy teściowa znów wywinie taki numer :no:

Ja z Ami niedawno wróciłyśmy od mojej siostry, dzieciaki poganiały po ogródku, pokąpały się w baseniku, Amelcia zwiedziła każdy kąt ogródka, pomagała wujkowi kopać, grabić i siać trawę, była tak padnięta, że teraz próbuje zasnąć, ale w miarę spokojnie i cicho, czasem tylko pojękuje ;-)
 
Dziewczynki kochane, nie wiem czy jutro będę jeszcze mogła zajrzeć, bo wyjeżdżamy jak tylko się wyzbieramy, dlatego chciałam się pożegnać :tak:;-) Do zobaczyska pod koniec sierpnia ;-)
 
Wiktoria - Widzę, że chyba tylko ja tu sie tak obżeram słodyczami, bo większośc z Was to na diecie :P

migotka - Miłego wypoczynku.

Ja wczoraj i dzis nachodziłam sie z wózkiem, bo to i w mieście byłam dwa dnipod żąd (czyli jakies 30 minut drogi w jedną stronę) i u rodzinki na drugim końcu wsi i tak koo domu z rowerkiem. Nogi mnie bolą.
 
Cześć dziewczyny!
Witam się po urlopie wypoczęta, chociaż z małymi pertubacjami (więcej zaraz skrobnę na zamkniętym).
Mieliśmy już wczoraj nie wyjeżdżać, bo samochód nawalił, ale jakoś go naprawili i szczęsliwie dojechaliśmy.Pech to pech, dziś nas czeka większy wydatek na akumulator:zawstydzona/y:, a tyle kasy i tak poszło na urlopie, że bez pożyczki chyba się nie obejdzie.:sorry2:
Ok lecę na inne wątki.
 
Witam,

U nas słoneczko już cudnie świeci, a ja dorobiłam sobie ucho, umieram z bólu :baffled:

Migocia, juz tego pewnie nie przeczytasz, ale szerokiej drogi i miłego wypoczynku :-)

Ha-NN-aH, witaj po urlopie, super, że już jesteś :tak:;-):-)
 
reklama
Migotka bawcie się dobrze, wykorzystaj babcie ile wlezie ;-):-D

ale ten mój Michas to krzykacz straszny piszczy mi własnie do ucha i ma niezłą zabawę, a ja zaraz ogłuchnę... i rozgadał sie chłopak na całego tiaptia to rybka ogladaja z Majką mini mini i jak tylko rybka na ekranie to cali szczęśliwi :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry