To i ja witam sie po przerwie,mialam pisac czesciej a tu lipa, jeszcze mniej czasu, duzo roboty w tym motelu, przeprowadzilismy sie,ale i tak polowa rzeczy jeszcze w walizkach.
U nas raz cieplo, raz zimno, wczoraj ponad 30st. a dzis ledwo 10, choc ja wole chlodek bo juz mi stopy puchna jak jest za cieplo.
Jeszcze 9 tyg. zostalo do narodzin malenstwa,alez ten czas leci! Juz nie moge suie doczekac

. Isabella dostala ostatnio lozeczko takie dla starszych dzieci, powoli sie przyzwyczaja,bo bedzie musiala oddac swoje dla braciszka.
Coraz ciezej mi sie robi,brzucholek duzy, upaly,ganianie za mala i prowadzenie motelu... Dobrze za za kilka tyg. moja mama przylatuje.
Widze,ze drinkujecie dziewczyny,tez bym z checia sobie zimne piwko wypila

Ktos mial sie starac o dzidziuisa z Majoweczek,nie pamietam kto,zadnych wiesci?