Dotkass
Mama Ami i Kwietniówka'13 Moderatorka
Dzień Dobry,
Trochę mamy dziś do zrobienia, a pogoda wcale nie sprzyja, deszczyk kropi, szaro- buro, głowa boli :-(, nie wiem jak to zrobimy, tymbardziej, że większość poza domem, a Amela nienawidzi folii, ach, najwyżej poczekam na R jak wróci z pracy
Zastanawiałam się wczoraj co u dziubka, ciekawa jestem bardzo, długo coś się nie odzywa, mam nadzieję, że wszystko u niej ok, nie będę ukrywała, że trochę się martwię
Puchatko, witaj, my też Cię pozdrawiamy :-)
kwiateczek, dacie rade, odpoczniesz trochę od swojego chłopa,a przy tym trochę potęsknisz, zobaczysz jaka będziesz szczęśliwa jak wróci, aż nie będziesz mogła uwierzyć ;-)


Madzia, skąd ja to znam, pamiętam, gdy ja tak co chwila chora chodziłam, bo z odkrytym brzuchem, nerki na wierzchu, goła głowa, bez szalika, i jeszcze krótka i w miarę nie gruba kurteczka, a do tego jeszcze cienkie buty, bo musiały ładnie i modnie wyglądać...i moja Mama mówiła to samo
, teraz jak sobie pomyślę, jaki człowiek był "głupi", choć co poniektórym to zostało, teraz dla mnie najważniejsze, by ciepło było, a dopiero potem modnie
:-), co do robienia czegoś przy nosku, Amela też tego strasznie nie lubiła, teraz sama sobie daje psikać do noska solą morską, bo robimy zawsze "psik" i się śmiejemy, bawimy się tym i jest ok, kiedyś jak tylko widziała, że idę z Fridą był koszmar, teraz już wie, że to dla jej dobra, siada, daje jedną dziurkę ja robię szybciutko i krótkimi pociągnięciami i jest ok, bo jak robiłam dłuższymi to było wycie 
Miłego Dnia
Trochę mamy dziś do zrobienia, a pogoda wcale nie sprzyja, deszczyk kropi, szaro- buro, głowa boli :-(, nie wiem jak to zrobimy, tymbardziej, że większość poza domem, a Amela nienawidzi folii, ach, najwyżej poczekam na R jak wróci z pracy

Zastanawiałam się wczoraj co u dziubka, ciekawa jestem bardzo, długo coś się nie odzywa, mam nadzieję, że wszystko u niej ok, nie będę ukrywała, że trochę się martwię

Puchatko, witaj, my też Cię pozdrawiamy :-)
kwiateczek, dacie rade, odpoczniesz trochę od swojego chłopa,a przy tym trochę potęsknisz, zobaczysz jaka będziesz szczęśliwa jak wróci, aż nie będziesz mogła uwierzyć ;-)



Madzia, skąd ja to znam, pamiętam, gdy ja tak co chwila chora chodziłam, bo z odkrytym brzuchem, nerki na wierzchu, goła głowa, bez szalika, i jeszcze krótka i w miarę nie gruba kurteczka, a do tego jeszcze cienkie buty, bo musiały ładnie i modnie wyglądać...i moja Mama mówiła to samo
, teraz jak sobie pomyślę, jaki człowiek był "głupi", choć co poniektórym to zostało, teraz dla mnie najważniejsze, by ciepło było, a dopiero potem modnie
:-), co do robienia czegoś przy nosku, Amela też tego strasznie nie lubiła, teraz sama sobie daje psikać do noska solą morską, bo robimy zawsze "psik" i się śmiejemy, bawimy się tym i jest ok, kiedyś jak tylko widziała, że idę z Fridą był koszmar, teraz już wie, że to dla jej dobra, siada, daje jedną dziurkę ja robię szybciutko i krótkimi pociągnięciami i jest ok, bo jak robiłam dłuższymi to było wycie 
Miłego Dnia

, bo z pogodą nigdy nic nie wiadomo, a z roku na rok coraz cieplej
A co, gdybym miała bardzo chore dziecko i nie mogła przyjść jej zapisać
ja na miejscu Twojego meza powiedzialabym ze wlasnie Jego zona dzwoni a one nie odbieraja i ze 3 tydz probuje a one kawcie pija i wydarla bym sie na caly osrodek
Jak ten czas leci szybko