reklama

Majóweczki 2008

Wrocilismy ale nic nowego nie uslyszalam,dawac paracetamol:baffled:tyl;ko ja daje juz od kilku dni i nurofen i jest coraz gorzej i bez antybiotyku sie raczej nie obedzie:no:
dzieki dziewczyny,mam nadzieje ze zdrowko wroci szybko;-)
Jutro chyba pojde do naszego stalego lekarza,oby sie udalo tylko umowic:sorry:
 
reklama
Cześć dziewczyny!

Strasznie puściutko tu dziś.

Kwiateczek, oby Kondzio wyzdrowiał, biedaczek :zawstydzona/y:

Cosmo, Twoim glonikom też życzę zdrówka :tak:

Ja wczoraj przedwczoraj i wczoraj byłam w szkole. Wczoraj byłam też u fryzjera, zafarbowałam odrosty i obcięłam dość mocno, ale nie jestem zbyt zadowolona. Mam krótsze z tyłu i dłuższe z przodu. Może będzie lepiej, jak jutro umyję i sama sobie ułożę :confused2: Teraz wyglądam trochę jak głupi jasio :cool:
 
Właśnie zjedliśmy pizze. Zuzia jadła aż jej sie uszy trzesły. A Tata jej tłumaczył że jak dorośnie to zabierze ją do pizzerii i pifko bedzie mogła wypić:-D:szok:Hehe, kiedy to będzie?:-p
Bylismy u MAmy chwilke potem sami mieliśmy gości. Ustaliliśmy że robimy wigilie wspólna. Mama, siostra i my(i teściowa):tak:Pójdziemy też na pasterke dla dzieci o 15.30 jesli bedzie w miare ciepło;-)
kwiateczek może wirus jakiś skoro i Ty sie źle czujesz?
Migotka dawaj fotki:tak:Ja też wkrótce do fryzjera pójdę(mam nadzieje:zawstydzona/y:)
 
Dzien dobry Majóweczki!!

Tak późno i ja pierwsza? hmmmm W przedszkolu dziś mnóstwo dzieci spóźnionych, w tym my hihi
Nie chciało się wstawać o nie!

Miłego dnia!
Ktoś wypije ze mną kawkę?
 
Witam.My tez kaszlemy i nie puscilam Vanesski do przedszkola.Pojdziemy do apteki i na poczte i wracamy do domu.
Kwiateczek popros ty tez o badanie krwi dla Kondzia zeby i on nie mial zapalenia pluc :-( My jutro pojdziemy do lekarza,bo kaszel brzydki maja moje dziewczynki :-(
 
reklama
Iwonka dwa razy go obsluchiwali,w czwratek i wczoraj i niby sa czyste.wiec chyab dobrze.na ok 11 mamy wizyte u lekarza,ja tez wiec zobaczymy.sama tez ide.
Te pogody takie.w czwartek lekarz powiedzial mi ze tak bedzie jeszcze ze 2-3 tyg:angry:antybiotyk nie potrzebny a on sie tak meczy ze juz nie daje rady.teraz ma 37.6 Ccoraz gorzej a oni mowia ze samo przejdzie,swieta bede miec z glowy albo jeszcze w szpitalu bo to samo nie przejdzie.Szkoda mi go bo sietak meczy.zobaczymy co moj lekarz dzis powie,na szczescie jest:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry