I kto to mówi


super-woman , jak ty się kobieto w dobie wyrabiasz to nie wiem.
Mi jednak ta praca zajmuje więcej czasu niż myślałam.
Poza tym Mikutek ciągle w stadium pieszczocha, nosić go, przytulać, usypia tylko wtulony w nas, część nocy śpi u siebie, część u nas i wtedy musi np. jego czoło dotykać mojego, przesunę się centymetr i już się budzi z rykiem. Za to przestał jeść w nocy dla wyrównania rachuby

.
Miku jest smokowy, w święta wytrzymał dobę całkowicie bez smoka bo mu P. w kiwi wymazał i potem się brzydził wszystkich.

Sam sobie chowa smoki w zakamarki w domu i jak mu zabiorę to idzie i wyciąga z jakiś "dziupli".
Mleko też pije z butli i to nawet 4 razy na dzień, je stałe pokarmy ale często musi poprawić butlą, żeby być najedzonym. Kaszki z łyżeczki już nie je. Odwidziało mu sie już jakis czas temu i nie przełknie.
Mam problem bo Miku ma stulejkę. Pediatra powiedziała, ze w lecie ma iść do chirurga na operację. Czy 2 latek nie będzie za mały?
2 razy dziennie odciągam mu co trzeba i robi mu się mniejszy balonik przy sikaniu, czasami nawet wcale. Jeszcze 2 tygodnie temu był spory.
Ciekawe co u
Kwiateczka.
Dobra, wracam do pracy bo mnie świt zastanie.
Dobre z tym smokiem.Madry jak juz bardzo skoro wie ze musi schoawc



U nas bez smoczka nie ma szans.probuje mu dawac tylko do spania ale jak poloze gdzies i on zauwazy to jest szal normalnie
I dzisiaj sukces Zuza kąpała się w dużej wannie

Najpierw w małej a potem szybko wylałam wode do dużej i ją przesadziłam -na poczatku minę miała nie-wąską ale potem jej się spodobało:-):-):-)
super:-)wiedzialam ze w koncu jej sie spodoba no i wiecej to miejsca
Ania niestety też jeszcze używa smoka, chociaż ja staram się ją odzwyczaić.
Ostatnio zrobiła się strasznym nałogowcem

, mogłaby chodzić ze smokiem niemal cały dzień, nawet jej nie przeszkadzał smok innego kształtu niż te aventu, do których była przyzwyczajona
Ania pije mleko i soki z niekapka. Dentyska już we wrześniu zalecała odstawienie nawet niekapków

. Logopeda też je potępiła, niby lepsze niż zwykły smoczek ale też złe

. Zaleciła picie ze zwykłego kubka.
MM nie przejmuj sie tak bardzo.Konrad tez by mogl chodzic caly dzien ale zabieram ranoi chowam.Czasem wola ale probuje go czyms zainteresowac

z niekapka tez pije,zadko ale pije.sama mu daje.ostatnio zdejmuje mu wierzch i pije bez dziubka

nie wiem kiedy ale tak nauczyl sie pic z kubka czy szklanki

:-)pije sam ladnie ,czsem mu si zapomni to szklanke przechyli ale tak trzema ladnie i mocno;-)mleka nie pijemy a bym bardzo chciala
Pocieszyłyście mnie z tą butlą... naczytałam się, ale i nasłuchałam, że dziecko w jego wieku nie powinno juz dawno jeść z butli i zaczęłam się zastanawiać, czy aby nie cofam dziecka w rozwoju.
nie cofasz w rozwoju,dziecko samo tak chce i czasem nie poradzisz.osobiscie nie pilam dlugo mleka,w ogole bylam nie jadkiem ale bardzo bym chciala zeby Kondzio pil.niestety juz od baaardzo dawna nie pije.nie mow nikomu poprostu i tyle a dziecko spokojnie bedzie pilo sobie.mleko to mleko.Jedno z moich kuzynow to w 1szej klase jeszcze pilo z butli

pokazywala tylko mamie i szla do pokoju a ciocia juz wiedziala.po cichu potem mowila ze sie wstydzi.syn byl lepszy,tez ja wolal ale na cyca



mial 6 lat i doil wieczorem.ciotka mowila ze czasem jej leci ale teraz to bardziej by potzrymac.nic nie dzialoalo,pieprz,musztarda w koncu sam nie chcial ze wstydu

a ty mowisz o dziecku ktore nie ma 2 lat jeszcze
Pola ja do zerówki chodziłam i butle ciągłam jeszcze rano i wieczorem bo lubiłam to mama mi dawala. Moje dzieci też ciągną i będą ciągnąc dopóki będą chcieli. Dodam że mam prościusienkie zęby więc to bujda, że dziecko będzie miało krzywe. W dodatku od jakiegoś miesiąca Michał budzi sięw nocy co najmniej 2 razy na mleko, już zmęczona tym jestem
dokladnie,zgadzam sie bardzo


Przepraszam ale za zimno bylo by jechac



w ogole zadko sie ruszalismy,tylko jak musielismy

Gratuluje zabkow.dumna mamusia:-)
Witam.
Mam pół dnia ( tzw. większe pół) wolnego to się byczę.
jo-anna-on- w nocy było -30 ale w domu ciepełko. Kaloryfery grzeją na maxa, nie da się ich dotknąć. Teraz mam w domu lato ( na dworze -15), słońce daje przez szyby, rozszczelnienie okien niewiele daje więc łazimy w krótkim rękawku, Miku w samym bodziaku.
Taki dom mi sie marzy.moj poki co nie ociepony itp...cale zycie mi zimno bylo.mam nadzieje ze w ciagu 3 lat uda nam sie wszystko zrobic by wrocic do ciepelka


nooo, kurcze nic się nie odzywa od dobrych kilku dni, ale może nie miała dostępu do neta...mam nadzieję, że jej tu pomogą lekarze, że wyjaśni się w końcu o co kaman z tymi nieprzespanymi nocami Kondzia i jego zdrówkiem...
widziałam, ze Hannah tez się odezwała po długiej nieobecności, ale znów sprzęt ją zawiódł...szkoda...
a Iwonka, pewnie zajęta mamą...
Mialam dostep ale tam nie bardzo moglam bo zaraz Kondzio byl i ciagle wlaczal lub wylaczal komputer.bardzo nie dobry sie zrobil,nie slucha w ogole

poza tym te komputery tam to szok.otwieralo sie jakby c hcialo ale nie moglo

nie moglam tyle siedziec bo zboj maly zaraz byl
No wlasnie mama byla Iwonki.:-)dlugo?posiedzialyscie pewnie troche:-)szkoda ze w takich okolicznosciach

wspolczuje smierci znajomego.Taki mlody
Nadrobilam ogolny;-)w koncu

Poza tym pod koniec pobytu jednej nocy bylo u G -32

a u sasiadow na przeciw - 37



w domu cieplutko ale az sie wyjsc nie chcialo
Panistepelek wszystkiego naj na imieniny

spoznione ale szczere
