Paulineczko ne przejmuj sie, ja tez na tym etapie co Ty jestes ze swoja mala tak mialam, specjalnie chodzilam dwa razy dziennie na spacery - rano i wieczorem zeby pospala, bo w domu nie mogla usnac, ale minelo to na szczescie. Teraz chodze z nia tak okolo 11-12 ile sie da, nawet siedze w cieniu, az sie obudzi. Potem jedziemy do domu dam jej jesc i potem jak siedzi grzecznie to sama gotuje czy cos sprzatam, a po 16 przychodzi znowui pora jej spania, a wtedy jest roznie, raz spi 30 minut, a raz godzine, ale musze lulac w wozeczku, no ale coz. potem sie budzi, mija czas, przychodzi godzina kapieli po kapieli, cycek- ewentulanie + butelka i godzina 21-22 zasypia.
Rany ale sie denerwuje bo mam jutro chrzciny...