ach i jeszcze wczoraj moja mama napisała że kuzynka która spodziewała się bliźniaków jednego dzidzusia straciła:-sad:
o weeeez!!! masakra!!!
wspolczucia dla kuzynki...dlugo mialam takie zle mysli...
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
ach i jeszcze wczoraj moja mama napisała że kuzynka która spodziewała się bliźniaków jednego dzidzusia straciła:-sad:

Brat mojej mamy ma syna w
A rodzice, kładą
wyobrażam sobie jak się może zjedzenie tego wszystkiego
ale fryzjerka miła i zapytała
ale
Ja jakieś 7 lat wyprowadziłam się za granicę i moja przyjaciółka też tylko, że do dwóch innych krajów.
I mimo, że dzieli nas wiele.. język/pochodzenie/poglądy to tworzymy zgraną parę i nie wyobrażam sobie, że los mógł się potoczyć tak, że nigdy bym go nie spotkała...
o widzę fajny temat
jak mnie bolą plecy prasowałam ogromną stertę prania nie chciałam zostawiać tego na jutro i teraz mam za swojeteraz smażę boczuś taki zawijany mmm gdybyście poczuły ten zapach ślinka cieknie
miłego wieczorku:-)
my mamy metalowy, choinka stoi cudnie :-)
niektórzy będą mieli poważne problemy z dotarciem do celu ...o widzę fajny temat
jak mnie bolą plecy prasowałam ogromną stertę prania nie chciałam zostawiać tego na jutro i teraz mam za swojeteraz smażę boczuś taki zawijany mmm gdybyście poczuły ten zapach ślinka cieknie
miłego wieczorku:-)

ja się nie przemęczam ;-) odpoczynki co chwilę robię ;-) korzystam ze słońca i energii![]()


I normalnie nie wiedzialam czy czekac na niego czy nie.... On chyba tez nie byl do konca pewny. Ale wyczekalismy, warto bylo jak wrocil to ja sie go pytam czy chcialby ze mna zamieszkac bo akurat szukal mieszkania i ja w sumie tez musialam zmienic, a on na to ze nie bo to za wczesnie
a mnie zatkalo hehehe. okazalo sie ze on mial wczesniej dziewczyne, ktora sie wprowadzila na kilka dni i juz nie chciala sie wyprowadzic. Teraz sie smiejemy z tego bo i tak zamieszkalismy razem... wiec wyszlo na moje...
Niestety ja musze sie wspierac sklepem i kupuje wszystko prawie gotowe, bo jutro w wigilie pracuje i to teoretycznie do 4.30. Tylko mam cicha nadzieje ze nas puszcza wczesniej.
Natomiast w pierwsze swieta maz zrobi obiad, ma byc kaczka i taki bardziej irlandzki obiad. Mial byc indyk ale nie moglismy znalezc nic odpowiedniej wielkosci.