Witam nową Majóweczkę

dawno mnie nie bylo, a tyle dziewczyny naskrobałyście, że ciężko to było nadrobić

co do daty urodzin to ja i moja bliźniaczka urodziłyśmy się 29.12. (więc koziorożce)
a co do snów to może nie miałam o zdradzie, ale o jakimś oceanie tak, taka czysta woda... W tym śnie byłam uśmiechnięta i bardzo podobała mi się ta woda, chociaż nie umiem pływać, może to były jakieś wakacje... nie wiem... a ostatnio śnilo mi się, że mój mąż usmażył kotlety mielone, które z jednej strony były przypalone. Ja nie zastanawiając się odkręciłam kran i zalałam je zimną wodą, jakby się paliły... tego snu nie rozumiem...
co do ciuchów ciażowych, to mam z poprzedniej ciąży, ale nie zakładam jeszcze żeby losu nie kusić, a okazuje się, że za niedługo mogę już nie mieć w czym chodzić, bo każde moje ulubione spodnie mnie cisną i chodzę w rozpiętym guziku, inaczej zdycham... w poniedziałek wizyta... ciągle o niej myślę i nie mogę przestać. Mam nadzieję, że wszystko będzie wporządku... dobra, bo przynudzam... ale nie mam się komu wygadać i ciągle ukrywam, że jestem w ciąży przed większością rodziny, nawet do babci normalnie zadzwonić nie mogę, a co dopiero ją odwiedzić, bo zaraz reszta rodziny się dowie, a po ostatniej obumarłej ciąży wolę mniej osób z rozczarowaniem, chociaż... tak mnie to męczy. Chyba już mam humory ciężarnej, bo sama nie wiem o co mi chodzi he he he
czekam na wieści od stracciatelli