Hej!
Weekend nie był jakiś super. Moje problemy z przed roku - dwóch z zaczerpnięciem pełnego oddechu czasami (związane jest to ze stresem) powróciły i czuję się niekomfortowo przez to. Mam nadzieję że nie będę już przeżywać podobnych stresów jak ostatnio, bo to jak widać działa na cały mój organizm. Nie jest to cały czas, ale dwa razy dziennie przez kilka minut, a jest to troszkę uciążliwe

.
Przeczytałam że od 16 tygodnia (czyli u mnie od jutra) dziecko może zacząć już słyszeć odgłosy z zewnątrz

. Ja do małego nie gadam tak jak sugerują to wszystkie artykuły w internecie, bo wydaję mi się to dziwne, ale może zacznę jak już będzie większy

.
Eh, przypomniało mi się że mam koło w tym tygodniu dość trudne, więc zaraz zasiadam do nauki...
Dziś zrobiłam mojemu naleśniczki z dżemem (sobie też, ale on wychodził wcześniej więc bardziej dla niego to było

).
No a ja płci jeszcze nie znam, może się dowiem pod koniec grudnia, ale jak widać niestety łatwo o pomyłkę więc chyba lepiej się z tym nie spieszyć

.
diabliczka - wołowinę surową można jeść, bo jest to mięso przebadane ze względu na pasożyty. Wiadomo że nikt tego nie powie ciężarnej, bo wszystkie głosy raczej mówią "niee! nie wolno, zginiesz od tego!", ale skoro jest w sklepach to jest przebadane z reguły i nie ma co się martwić. Ja bym zjadła tatara bo dawno nie jadłam też. Gorzej jak np. moja mama ostatnio nie dosmażyła mięsa i mi wmawiała że jest dobre

. Oddałam mojemu, a on na następny dzień miał problem z żołądkiem, więc jednak miałam rację

.
Ogółem czytałam wszystkie posty, ale już nie pamiętam trochę co pisałyście i się nie odniosę

. heh...