reklama

Mali odkrywcy ...

Kachasek-filmik super (klatkuje)ale widac,oj tak pracus z tego twojego synka.Mikołajowi oj duzo brakuje,chyba mu pokaze jak jego rowiesnik zasowa,moze go z mobilizuje:-Di ujawni swoja ambicje.:sorry2:.Ale cos maja podobnego włosy :tak:(zboczenie zawodowe)
 
reklama
DZAGUD myślałam, że chodzenie jest najgorsze ;-) ale teraz doszło i wdrapywanie :-D w ubiegłym tygodniu przyłapałam Antonka jak wdrapywał się na kaloryfer :szok:

no i potrafimy też tupać nogami w czasie histerii :eek: wygląda to jak stepowanie i tak też to nazywam :-D
 
Gingeros wierzę, choć mnie bardziej chodziło o to gadanie jak do ściany.:-D Naprawdę uwierz że to dopiero początek, potem zacznie Cię olewać świadomie i całkiem jawnie.:szok::-D:-D:-D
 
Co do hiserii potrafimy perfidnie ugryść,szczypac i uczymy sie wymuszac płaczem na maksa tak mysle ze pobił mame,Gingeros dobre okreslenie stepować też.Dzagud-a gadanie jak do ściany hm w naszym przypadku tomały facet a to chyba przenosi sie genetycznie z G..a na syna:tak::-D
 
No i pomyśleć że kiedyś skarżyłam się że Magda w wannie nie chce siedzieć tylko leży.:baffled: Głupia ja oj głupia!!! Oczywiście jest to nieaktualne od kilku miesięcy, ale siedzenie też było ok. Szkoda tylko że jak już zaczęła w wannie siedzieć to o położeniu już mowy nie było. Od niedawna Magda w wannie też raczkuje, ale dziś to mnie już powaliła. Wstała sobie podtrzymując się krawędzi, wzięła kubek Weroniki z umywalki, wlała wody i próbowała się napić.:szok: Na szczęście szybko dała sobie to wyperswadować, ale wstawanie w wannie tak się jej spodobało, że niestety już nie było mowy o siedzeniu, a ja nie mogłam się ruszyć od niej na centymetr.:baffled:
 
Dzagud przyzwyczajaj się :-D Piotruś już od dawna siada w wannie okazjonalnie i na sekundę - a tak to szwenda się wokół brzegów, chlapie, wywala szampony i żele, no generalnie robi mega bajzel :szok: I oczywiście mowy nie ma o odejściu od Niego - co ja mówię - mowy nie ma, żeby przestać wisieć nad nim bezustannie Go ubezpieczając :-D
 
Oj, jak ja dobrze wiem o czym piszecie:tak: Kapiel na szczęście to robota mojego m, ale czasem niestety i na mnie trafia:-( A mi rąk po prostu brakuje... Niedawno zaopatrzyłam się w mate antypoślizgową i po wypróbowaniu muszę stwierdzic, że bez tego teraz już ani rusz!​
 
Nie, no matę to kupiłam zaraz jak Magda przestała leżeć a zaczęła siedzieć w wannie. Natomiast co do bajzlu, to ulubione zabawki Madzi podczas kąpieli to oczywiście wszystkie nasze szampony, płyny i cała reszta znadująca się wokół. Dobrze że półka z pastami do zębów i zapasowymi mydłami jest poza jej zasięgiem (i zasięgiem wzroku) bo byłaby jak nic awantura na 102. Czasem to Magda się w wannie nie ma jak poruszać bo wokół pływa tyle butelek.:baffled:
 
Kurczę, widzę że teraz ja tu jestem najczęstszym gościem i najbardziej się chwalę Madzią:-D. No więc Madzia już nie tylko staje przy meblach, ale się przy nich przesuwa. I zdarza się jej "zapomnieć" i puścić rączki, więc parę sekund stoi samodzielnie. Wiem że chyba już wszystkie dzieci robią to od dawna, ale ja jestem taaaaaka dumna z Madzi!!!:-):tak:
No i mamy następne piękne i całkowicie świadome słowo. Madzia mówi "cześć" i tak fajnie jej wychodzi, bo mówi to tak zalotnie rozwlekając "czeeeeeeść".:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry