reklama

Mali odkrywcy ...

koleżanki córeczka (też czerwcówka) zaliczyła szczupaka z wersalki na podłogę (na szorstką wykładzinę) od tej pory mała nie zostaje na wersalce:no:
Michał odkrył gdzie mama chowa komórkę (pod poduszką) i jak tylko się obudził podnosił mi poduszkę i próbował dostać się do kom. a jak wzięłam ją później w rękę to mało nie usiadł z leżenia:szok:
 
reklama
No niezły miał pomysł :-D:-D
Moja koleżanka zostawia 6-miesięczną córeczkę na łóżku i idzie np.pod prysznic. Dziecko jest naprawdę mało ruchliwe i spokojniutkie, a jednak jakoś nie mogłabym...a gdyby spadła ten pierwszy raz?:baffled:

No gratuluję jej pomysłowości... :baffled:
Moja Ania dzisiaj prawie zleciała z komody-przewijaka- a pilnuję jej bardzo!!!! Sadzam tego ciapoka na tyłku, żeby lepiej się ubierało, otwieram szufladę by wyciągnąć jakąś koszulkę, a ta niespokojna dusza oczywiście nie mogła sobie podarować takiego widoku kolorowych ciuszków i "siup" szczupaka głową w dół- wprost do szuflady! Wyłapałam ją w miarę sprawnie, ale serce mi naprawdę stanęło (a żeby było jasne to byłam cały czas twarzą do niej, w odległości 10cm! Tyle że wzrok i jedną rękę spuściłam na dół). Chyba zacznę ją przewijać na podłodze ;-)

A! I a propos wygibasów i niespodziewanych skutków jakie mogą one wywołać, to nie wiem jak to u was, ale ja Ani samej w fotelu FisherPrice nie zostawię. Majty ma dobrze zapięte, tasiemki dobrze dociągnięte, ale ona tak strasznie chce czasem coś na podłodze zobaczyć, że całkiem się wychyla, jedną nóżką zapiera o koncik siedziska i gdybym jej nie łapała i nie sadzała ponownie to jestem 100% PEWNA że by wyleciała na twarz :baffled:
 
No gratuluję jej pomysłowości... :baffled:
Moja Ania dzisiaj prawie zleciała z komody-przewijaka- a pilnuję jej bardzo!!!! Sadzam tego ciapoka na tyłku, żeby lepiej się ubierało, otwieram szufladę by wyciągnąć jakąś koszulkę, a ta niespokojna dusza oczywiście nie mogła sobie podarować takiego widoku kolorowych ciuszków i "siup" szczupaka głową w dół- wprost do szuflady! Wyłapałam ją w miarę sprawnie, ale serce mi naprawdę stanęło (a żeby było jasne to byłam cały czas twarzą do niej, w odległości 10cm! Tyle że wzrok i jedną rękę spuściłam na dół). Chyba zacznę ją przewijać na podłodze ;-)

A! I a propos wygibasów i niespodziewanych skutków jakie mogą one wywołać, to nie wiem jak to u was, ale ja Ani samej w fotelu FisherPrice nie zostawię. Majty ma dobrze zapięte, tasiemki dobrze dociągnięte, ale ona tak strasznie chce czasem coś na podłodze zobaczyć, że całkiem się wychyla, jedną nóżką zapiera o koncik siedziska i gdybym jej nie łapała i nie sadzała ponownie to jestem 100% PEWNA że by wyleciała na twarz :baffled:
ufff dobrze, że ją złapałaś:blink: czytałam gdzieś, że jak dziecko jest tak ruchliwe to właśnie najlepiej przenieść się z przewijakiem na podłogę:tak: ew. łóżko
Michał na leżaczku robi to samo:baffled:
 
Melasa

jak to wypaść z fotelika? To ona nie ma szelek na ramionkach? Bo z opisu wynika jakby pasy były tylko trzypunktowe :confused: Ja też mam FP i są pięcio :blink:
 
Lezaczek FP nie ma pieciopunktowych. Albo nie kazdy. My mamy taki LEŻACZEK FISHER PRICE DO 18 kg-EKROPKA-COM,wys12H (295834295) - Aukcje internetowe Allegro
i tam sa wlasnie takie "majtki" - juz go prawie nie uzywamy bo Stasiek tez tak wlasnie robi,ze zamiast siedziec i sie opierac ladnie pleckami to on sie wychyla,zeby nie wiadomo co zobaczyc na podlodze pod soba czy czegos dosiegnac ;-) Mam wrazenie,ze nie tyle wypadnie co po prostu te paski trzymajace majtki strzela i dziecko rąbnie głowa w podloge :baffled::baffled:
A ostatnio Stasiek zaczal wychodzic ze swojego krzeselka, takiego co sluzy glownie do karmienia... Bardzo sprawnie mu to idzie (jesli nie jest zapiety oczywiscie). Przekreca sie, wstaje i juz gotowe. Stoi i podskakuje, caly z siebie zadowolony... A jeszcze niedawno mogl spokojnie siedziec bez pasow. Teraz juz nie. Najlepiej sie czuje jak on jednak buszuje na podlodze :tak::tak:
 
Melasa

jak to wypaść z fotelika? To ona nie ma szelek na ramionkach? Bo z opisu wynika jakby pasy były tylko trzypunktowe :confused: Ja też mam FP i są pięcio :blink:

Ty pewnie myslisz o foteliku do karmienia, a ja - pewnie źle się wyraziłam- o leżaczku. O właśnie takim:

G5914.jpg
 
reklama
Efilo, ja też bym obniżyła. Wcale nie tak trudno założyć dźwignię takiemu dzieciaczkowi, a one parę w łapkach mają. W taki sposób wypadł kuzyn mojego Małża. Miał 6 mc i gruchnął na podłogę, o dziwo nic się poważnego nie stało, ale ciocia dostała prawie zawału.

Masio też jak piskorz na przewijaku się zachowuje, przewijam go ostatnio właśnie na podłodze, a jak musze na przewijaku to Maks dostaje szczoteczkę do włosów i mam jakieś kilka minut. Normalnie ostatnio kocha ją bardziej niż jakąkolwiek zabawkę.:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry