• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mali odkrywcy ...

Siwucha to prawidłowa kolejnosc!!! Zu mi zlądowała dwa razy na głowę, dlatego tak bardzo sie ciesze z tej umiejętności.

Efilo to nie lenistwo! To poprostu mistrzostwo sprytu!

Esia co pradwa to prawda, nasze dzieciaki to straszne małpki. Dostrzegam to i u Zuzki:tak:
 
reklama
Chciałam Wam opisać dowód na to, jakimi małpującymi małpkami są nasze maluchy. Od kilku dni Piotruś troszkę pokasłuje - tzn. raz odchrząkuje a potem już dla radochy musi pokasłać ;-) I ZAWSZE zasłania sobie buźkę rączką :-D Cudnie to wygląda :-D Ewidentnie podpatrzył ;-)


Esiu to musi wyglądać suuuuuper - tak dorośle :tak::-D:-)

Zuzia wchodzi sama na kanapę, krzesła, fotele.....masakra ......nie można jej spuścić z oczu.....
schodzenie opanowane do perfekcji - obrót na brzuś i w dół.
Nauczyła się sama.

I ewidentnie mam dziecko praworęczne (oboje z M jesteśmy "leworęczni") - rysuje prawą rączką i sztućce też bierze do prawej.
 
No właśnie - też mi sie wydawało, że to już moment, gdy można podejrzewać, która ręka "dowodzi". A pani psycholog oświeciła mnie, że tak naprawdę określa się to ok. 5-go roku życia :szok: I do tego czasu dziecko, które wykazywało preferencje jednej rączki, może to sobie okresowo zmieniać - np. "praworęczne" na pół roku przerzuca się na lewą :sorry2: I wszystko jest ok :tak:
 
zapomniałam Wam napisać

ostatnio jak weszłam do pokoju to Zosia wisiała już po drugiej stronie barierki od łóżeczka. nie chce sobie wyobrażać co by było jakbym nie weszła i jej nie złapała. w dodatku u nas łóżeczko stoi na takich dwóch podpórkach więc jest jeszcze większa wysokość niż normalnie :szok:

piszę ku przestrodze - nigdy nie wiadomo kiedy nasze dzieciaki coś wymyślą :baffled:
 
proponuję wyjąć szczebelki z Zosinego łóżeczka:tak:
Esiu u mas jest zakrywanie buzi przy chichocie:-D podpatrzył 3 dni temu jak teściowa się zaśmiała i zakryła buzię, więc Michał teraz chichocze zakrywając dłonią usta i nos. wygląda chwilami mega śmiesznie:-D
 
Serdecznie gratulujemy Wiktorkowi i Maksiowi przełomowych postępów:-):-):-)

Na temat podawania raczki, Eryk wita sie bardzo ładnie, bez zadnych ale, no chya że jest po prostu zbyt zajęty, a jak jest brudny to otrzpie najpierw raczki a dopiero potem da cześc, ponadto przybija tez piatkę P
Co do jego bezpośredniości to mm jednak zastrzeżenia, wczoraj bylismy w puszczy, w kawiarni, i mielismy z kawka wyjsc sobie na zewnatrz ale trz było poczekac az zaparzą :P a Eryk tylko "dadadadada" no to sie z nim kreciłam koło wyjscia, a wtedy pani jakas chciała wyjsć i mówi "daj rączke pójdziemy dada", a ten dał i wyszedł:szok:

O to przypadek który mnie na prawde zaskoczył:
byłam już drugi dzień w szpitalu, kot z małym przyszki, pogoda piękna, a szpital położony jest na terenie bardzo zielonym i zadzrewionym, wiec mały się nalatał przez 3 godziny że hoho. W koncu juz nam było za goraco i zeszliśmy sobie na parking, gdzie najmniejszy gorąc, bo w takiej dolince.
Eryk podbiegł do NASZEGO auta, powiedział "mama " zrobił papa jednocześnie, po czym odwrócił sie i złapał za klamkę mówiąc brrrum brrruumm.

my z Kotem na siebiee z niedowierzaniem- jak znalazł nasze auto, skad wiedział ze mama zostaje, i jak sprytnie nam przekazał ze on juz chce do domu bo sie zmeczył. Na spacerze tez tak robi, lata lata aż jak się zmeczy wspina sie do wózka i mówi brrrum brruummm,, dotarłszy do domu bez słowa protestu przytula misia i idzie spać :)
Taki z niego spryciarz :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry