My juz nie :-) Mama nie byla pewna, ale ciocia ktora juz ma dwojke dzieciakow wiec i doswiadczenie w tej kwestii potwierdzila, wiec glowna nagroda przeszla nam kolo nosa ;-) Z przykroscia jednak stwierdzam, ze moje dziecie nie z tych, ktore przechodza spokojnie zabkowanie. Caly dzien bardzo niespokojna jest i czesto placze bez powodu (to znaczy powod-zabki), nie chce jesc, chyba ze zimne jogurty albo serki z lodowki, dobrze, ze cyca w nocy ciagnie... Mam dosc. Ta pierwsza jedynka dala nam do wiwatu, a teraz kolejne... Zreszta co ja sie skarze, toc kazda z nas przechodzi lub bedzie przechodzic zabkowanie swoich maluchow... Ale juz dosc mam marudzenia...