reklama

Mama po raz 3 ...:)

Madlen madra masz coreczke,ja tak samo bym kochala chore czy zdrowe Jak bylam w ciazy z malym to nie robilam testu na zes.Downa bo wiedzialam ze jak bedzie chory to i tak bedzie kochany wiec badannie nie bylo potrzebne ;-)a w UK mieszkam juz prawie 5 lat a maz juz 7 lol ale to zlecialo :szok:
 
reklama
Edyta to sporo,u mnie 1.03.bedzie 4lata i tez nie wiem kiedy to pyknelo :-D,dzien kiedy tu przyleciala z moimi smykami,pamietam jakby byl wczoraj..takie male wtedy byly,wystraszone pzred 1szym lotem..matka nie mnie spanikowna :zawstydzona/y::-D
a jak maz nas zobaczyl,jakie my mamy grube kurtki i czapki,bo w Polsce wtedy byla zima,to sie nas pytal czy my z Rosji przylecielsimy,bo on na samej bluzie byl i cienkiej kurteczce :szok:,bo tutaj juz bylo wiosne czuc..
ja od poczatku ucze dzieciaki,ze na swiecie sa rozni ludzie i nie nalezy ich oceniac po wygladzie,tylko pierw trzeba poznac,w szkole tez maja i azjatow i murzynow,wiec dla nich innosc to normalna sprawa ;-)
 
No dokladnie... dzieci trzeba uczyc ze na swiecie nie tylko sa zdrowi ludzie,do szkoly moich dzieci chodza dwie polki i ich rodzice ucza dzieci rasizmu :sorry:jedni rodzice mowia aby ich corka nie bawila sie z ciemnoskorymi a drudzy przeszli samych siebie,w lato byl festyn w szkole i jak to na takich spotkaniach byly hamburgery,jedzenie somalijskie,gry,zabawy itd .My z mezem wzielismy sobie jakies danie somalijskie a nasz znajomy hamburgera wiec moj maz mowi aby sobie wzial to co my bo jest naprawde pyszne a on na to... nie bede tego bral bo jeszcze moja skora zrobi sie ciemna :wściekła/y::wściekła/y: nie spodziewalam sie takiej odpowiedzi az nas zatkalo :szok:
 
edyta :szok:,zal mi takich ludzi !!!:wściekła/y:
w szkole u moich dzieciakow nie ma rasizmu,oni sa na ta uczuloni..kiedys jeden anglik powiedzial do mojej cory glupi Polak,zglosilam to do nauczycielki,ale juz nie chcialam tego dalej roznosic,glupio jej bylo i mnie kilka razy przepraszala,a corke posadzila z dala od tego chlopca,teraz juz jest Ok,a raz jak kiedys jakies dziecko smialo sie,ze moja cora nie umie jakiegos slowa powtorzyc,to pan kazal powiedziec jej jakies slowo po polsku i zeby to dziecko ktore smialo sie powtorzylo..wiadomo,ze tego nie zrobi bo dla np.szczeniaczek jest mega wysilkiem i wtedy pan powiedzial..a widzisz ??tez nie mozesz powtorzyc.ale juz teraz moje dzieciaki znaja jezyk,to sa na rowni z tutejszymi dziecmi..

a poza tym nie rozumiem,jak ktos ,kto sam zyje w obcym kraju poniza ludzi innego narodu ??,przeciez my tez nie jestesmy u siebie ?? niektorym to sie naprawde w glowie poprzestawialo !!!
 
o woww ale sie rozpisalo towarzystwo ;) ostatnio pojawiał się jeden, dwa posty a teraz 3 strony :D no nie mogę ;) Witam nowe mamusie :) madlen wrobelki .
Ja tez nie mieszkam w PL i w pierwszej ciąży marzyłam o blizniakach chlopiec i dziewczynka ;) ale urodzilam corcie, potem druga ciaza blizniacza jednak niestety ja stracilam i pozniej Livcia na pocieszenie... i juz nie marze o blizniakach ;) bo tego to by juz za duzo bylo... moze wnuki beda z blizniat;) kto wie, maz ma brata blizniaka wiec wszystko mozliwe...podobnie jak u was wszystkie ciaze byly planowane, ale z trzecim dzieckiem jakos nagle nie wychodzi ;) marzy nam sie mały xavier , no ale marzenia to jedno, plany to drugie a życie to trzecie ;) konflikt serologiczny z mezem tez mam, ale po kazdej ciazy, jak byla potrzeba dostawalam przeciwciala...
podobnie jak wy nie mam tu nikogo do pomocy, no ale jakby cos przynajmniej na 2 tygodnie mama by przyjechala... a to zawsze cos...
co do chorego dziecka, to mam podobne podjescie jak wy, kochalabym w koncu to moje dziecko... nie mniej wartosciowe od tych zdrowych... poza tym niestety taka prawda mozna urozic zdrowe dziecko ,a zycie moze nas ciezko doswiadczyc... roznie bywa... znam przypadek kiedy kobieta oddala chore dziecko, urodzila potem kolejne, a one potem mialo wypadek i co? nie tylko przestalo byc sprawne fizycznie ale i umyslowo... :(
rozne zycie pisze scenariusze...
a ja dzis dostalam paczke, maz mi napisal ,wygralam nagrode karuzela dla niemowlat fisher price :D maz sie cieszy, mowi dobry omen ;) oby...
 
Ostatnia edycja:
martika witam cie :-)..
no oby ta karuzela byla dobrym znakiem ;-),moj mi jakis czas temu kupil zabawke taka co sie do wozka zawiesza,pytalam po co to ,a on mi,przyda sie ;-) no i tak czeka na dzieciatko.
a kochana,powiedz mi czy ty mialas w ciazy przeciwciala ?,bo u mnie pomimo tego,ze po 1szym porodzie szybko pepowine przecieli,dostalam zastrzyk w dupsko z immunoglobuliny,to w 2giej ciazy stwierdzono przeciwciala..:-( teraz tez sie tego boje,ale kiedys moj dobry znajomy,ktory konczyl medycyne uspokoil mnie,ze jak bede kiedys planowala kolejne dziecko,powinnam odczekac pelne 4lata od porodu,wtedy powinno wszystko wrocic do normy,jakby to byla 1sza ciaza,a przy 1szej rzadko kiedy sie ujawniaja przeciwciala..4l.juz minelo,a nawet wiecej,wiec jestem dobrej mysli ;-)
 
Oj widzę, że w dobry dzień trafiłam, jeden post i cała lawina:). Kochane jesteście, dziewczyny.
No właśnie mój mąż i moja mama nawet tak sobie też rozważają, że mam zdrowe dzieci (oczywiście zdrowe z urodzenia, w życiu różne są sytuacje, ale wiecie co mam na myśli), super rosną, dialogi już z nimi normalne, a starsza już nawet do dziadka co pewien czas jeździ na pare dni i wtedy z jedną to jest już wygoda i luzik:). Za chwilę zacznie się szkoła, zajęcia, wożenie tu i tam. Ja dwójka to fanie, jedną wozi mąż, drugą ja i sprawa jasna. A jak już trójka, z czego jeden niemowlak to się komplikuje. Moja szwagierka ma już dwoje dzieci i zaraz rodzi trzecie, jest sporo po 40tce, nikt nie wie, czy to wpadka czy planowane, ale mi się wydaje że mieli już tak super zorganizowane życie i zawodowe i to rodzinne, dzieci mają 10 i 9 lat, więc duże i samodzielne, szwagierka na weekend dzieci do dziadków a z mężem nad morze lub gdzieś potańczyć. I dlatego nie wiem, czy w tak komfortowej sytuacji by się zdecydowali świadomie. Teraz ona źle znosi tą ciąże, ciągle leży i nie ma na nic siły. A przecież musi się zająć i domem i tymi dziećmi, lekcje odrabiać, wywiadówki itp. Nie wiem, jak oni dadzą radę. I takie właśnie sytuacje mnie zniechęcają. Teraz cenię sen i to, że o 20tej dzieci w łóżkach a my mamy z mężem czas na film, czy bycie razem. A do obu córek to wstawałam całymi nocami, mimo że kolek nie miały. Miałam spory kawał czasu wycięty z życiorysu, jestem totalnie nieodporna na brak snu, wyglądałam jak zombie..
Postanowiliśmy z mężem, że zdecydujemy co dalej w wakacje. Jestem rozbita na dwa, jak już Wam pisałam.Mąż też z jednej strony bardzo kocha dzieci i ceni duże rodzinki, ale często tak sobie marzymy, że za rok dzieci będą na tyle duże, że na tydzień do dziadków a my może na jakąś wycieczkę, niekoniecznie zagranicę, Polska jest piękna, a nawet nie mieliśmy okazji nigdzie pojeździć, bo szybko po zapoznaniu się zdecydowaliśmy się na dziecko, potem drugie. Tak więc wiem, że już niedługo będziemy mogli na pare dni odłożyć rodzicielstwo i być tylko mężem i żoną.
Boję sie zagrożonej ciąży, zagrożenia leżeniem, lub jeszcze gorszych sytuacji. Absolutnie nie jestem pesymistką i nie chcę was zniechęcać, ale patrzę realnie i głośno myślę i się tym z Wami dzielę, bo jesteście w takiej samej sytuacji.
Ściskam Was serdecznie i będę tu stale zaglądać:).
Kasia
 
wrobelki to juz ty i twoj maz musicie podjac decyzje,czy chcecie jeszcze 1dziecko,czy nie...my za was tej decyzji nie podejmiemy :sorry:,jesli czujesz ze na dwojce konczycie,to OK,nie ma co gdybac,ale jak budzi sie w tobie uczucie,ze chcialabys jeszcze 1dziecko,to warto sprobowac ;-)
my z mezem zawsze wiedzielsmy,ze bedziemy mieli trojeczke,dwojka blisko siebie,a jak smyki troszke podrosna to po 30stce kolejne wlasnie to 3malenstwo..mi dzieciaki dodaja energii,zmeczenie jest i owszem,ale takie naturalne,ktore napedza mnie do dzialania..moze to zabrzmi dziwnie,ale tak jest..ja przy dzieciach mam duzo sily i wigoru,teraz kiedy moja dwojeczka jest w szkole,maz w pracy a ja sama w domu,jestem bardziej zmeczona,niz jak mialam dzieci male..
 
Madlen ja tym znajomym powiedzialam ze jesli im cos nie pasuje to niech wracaja do PL w koncu tu na tle rasizmu sa ludzie uczuleni i dobrze ;-)Jak chcieli aby gdzies ich zawiezc to zawsze ja czy maz litowalismy sie nad nimi bo nie maja prawka ale po tym co sie stalo przestalismy,no i teraz nawet czesc nie potrafia powiedziec:sorry:

Martika chwile Cie nie bylo a tu tyle naskrobane :-D imie Xavier tez mi sie podoba ale maz kreci nosem ...

Wrobleki zagladaj,zagladaj...przemyslcie wszystko jeszcze raz ,w razie co zawsze mozesz sie nam wygadac :rolleyes2:
 
reklama
patrze na zegarek i juz ta godnina :szok:,zaraz musze po mlodego mykac do szkoly.juz czekam az zaczna sie kluby,to bedzie godzine dluzej,cora wraca sama,ale teraz jak sa takie wichury to musze wyjsc jej na przeciw,bo sie boje ,ze tego mojego szczypiorka wiatr zdmuchnie
Edyta widzisz,jak to moze sie ludziom w glowie przewrocic ??..szkoda nerwow na takich
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry