witam,na chwilke bo czekam na skype na kolezanke,mamy wypic kawke online ;-)
Edyta migrena to raczej nie,ale czasami mam takie uderzenia..wina cisnienia,ale zawsze jak bylam w przychodni sobie zbadac,to mialam wzorowe

,czasami tez tak mam,jak do poludnia nic nie zjem.. wczoraj nic nie jadlam ..a ciaza tez odpada,bo jestem oprzed owu,,tylko nie znam dokladnej daty ,kiedy mnie ta pani odwiedzi

,wiec teraz u mnie codziennie przytulanki,aby jej nie przeoczyc ;-)
Wiktoria moja tez ma imieniny 30.01.bo taka data byla we wszystkich kalendarzach..w kilku znalazlam w lipcu ,chyba..?,ale to tylko kilka kalendarzy ..dzisiaj tez pracujesz ??
a wracajac do szkoly..kazde dziecko jest inne,ja wiem po swoich..jak przylecialam z moimi do uk.,to cora po 2tyg.poszla do szkoly (2kl) i od razu sie zaklimatyzowala,nie przeszkadzalo jej nawet to,ze nie zna jezyka,nie potrafi pisac,czytac..byla dzieckiem jakby zinnego swiata..,ale dala rade i nawet byl placz jak wracala do domu,bo jej zdaniem..za szybko ja odbieralam..

,za to z synem mialam klopot..pol roku pozniej majac 3.5 r.zaczal nursery..placz kazdego dnia..zostawialam dziecko,bo musialam a serce az mi rozrywalo !!!,tak krzyczal,zanosil sie,caly spocony..,czasami nawet z tej tesknoty dostawal goraczke !!!byly lepsze dni,ale generalnie byl klopot..ale wyjscia nie mial..niby dzieci,zabawki itp.ale nie bylo mamy i taty..:-(
majac 4.5 l.poszedl do 1szej kl.na poczatku tez byly cyrki..no ale obowiazek w uk jest,ze dziecko w tym wieku idzie do szkoly,wiec nie mialam wyjscia..

..dopiero pozniej,jak mial spotkania z psychologiem byla poprawa..wczesniej nie mogl sie tam odnalezc..byl zagubiony i chociaz mu w szkole podobalo sie,to jednak go to przeroslo....wydaje mi sie,ze emocjonalnie jeszcze nie byl gotowy na szkole i odseperowanie od mamy ,no i do tego brak jezyka zrobil swoje..teraz na szczescie juz jest OK ;-)

