reklama

Mama u lekarza

Nie miałam miesiaczki gdy lekarz zakładał wkładkę, zastosował znieczulenie i ono bolało bardziej niz sam zabieg. Wyobrażałam sobie nie wiadomo co a nie było tak źle. Wszystko trwało z 3 minuty...
Teraz mam lekkie krwawienie i trochę pobolewa mnie podbrzusze, ale to norma tuż po założeniu.
 
Ostatnia edycja:
reklama
samaola-przepraszam że Cię morduje pytaniami, ale gdybyś mogła to odpowiedz jeszcze na jedno:sorry:. Czy musiałaś sama kupić tę wkładke w aptece[ bąć zamówić], czy lekarz już miał w gabinecie?? pytam bo jeśli jest ogulnie dostępna, to super, porozmawiam z moją lekarką, może zgodzili by się na założenie mi jej gdybym ją im dostarczyła.Wiesz ja mam już czwóreczke pociech i nie chce mieć więcej.:-), a wkładka na 10 lat była by dla mnie super rozwiązaniem:-)
 
lekarz miał ją w gabinecie, miał też inne ale polecił najbardziej tę. Myślę, że można ją też zamówić czy w aptece czy na stronie tej firmy z linku.
 
Wizyta u gina zaliczona - wczoraj :tak:
Poszlam do tego do ktorego chodzial bedac w ciazy
He he :sorry: I sie mnie pyta gdzie w koncu rodzilam - to powiedzialam ze w innym szpitalu niz on pracuje... Heh nie byl zadowolony a potem sie mnie pyta - czy bylam nacinana przy porodzie - a ja mowie ze nie :laugh2: Zdziwil sie bo w jego szpitalu nacina sie kazda kobiete przy pierwszym porodzie :nerd:

Zajrzal gdzie trzeba - zagojone i jest dobrze... Wiec pyta czy chce antykoncepcje - a ja: PEWNIE :rofl2:;-)
Dostalam Azalie wiec od razu do apteki poszlam, kupilam i łyknelam pierwsza tabletke... No i mieslismy z mezem okazje w koncu normalnie sie pokochac :tak: Bez wielkiego brzuszka (co za ugla ;-)) no i bez stresu ze sie kolejny potomek pojawi :sorry:

Powiem ze bylo fajnie... Ani lepiej ani gorzej - po prostu inaczej ;-) Czuje wiecej "luzu" tam na dole ale mnie to nie przeszkadza - przynajmniej pozbede sie otarc ktore czasem zdarzaly sie przed porodem. Przyjemnosc jest ale odczuwam zupelnie inaczej niz dotej pory. Czuje sie troszke tak jakbym uczyla sie tego wszystkiego na nowo :sorry: Po calej akcji cos ze mnie wyciekalo - no i przez cala noc pojawialy sie kropelki krwi na bieliznie :baffled: Nie czuje zadnego bolu wiec nie wiem co to... Moze jako ze macica zostala poruszana od wewnatrz :-p to sie cos z niej jeszcze wylalo? A moze to od unerwienia pochwy?
 
Lekarz kazal brac od razu i mowil ze mozna od razu dzialac w tej kwesti ;-) Wiadomo ze na poczatku jest ryzyko - ale on uznal ze jak jestem tuz po pologu to nie ma obaw..

No a jesli ty masz racje :szok: ja juz sama nie wiem... Przekonalam sie ze lekarze czasem głupoty gadaja :zawstydzona/y:
 
ja w poniedziałek byłam u ginki i dostałam tabletki Azalia i też mi mówiła że można od razu działać;-) poza tym jeśli chodzi o wkładke to ona stwierdziła że powinno się zaczekać na pierwszą miesiączkę a jeśli się karmi piersią to można albo tabletki albo zastrzyk. ufam mojej lekarce i bedę czekać na miesiączkę.

A wczoraj się trochę "poprzytul;aliśmy" i nie było źle a nawet fajnie bałam się że będzie gorzej:-p
 
reklama
jezyk tez sie balam ze bedzie gorzej... o dziwo okazalo sie ze i maz sie denerwowal jak to bedzie :-p Poczatej troszke nerwowy... czulam jakies szczypanie i od razu skojarzenie z rozrywaniem przy porodzie... Ale sobie pomyslalam ze to tylko w mojej glowie siedzi - bo jak dziecko urodzilam to teraz mnie sam stosunek nie rozerwie :-D Teraz mozna wrocic do normalnego rytmu zblizen - o ile syn pozwoli ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry