reklama

Mama u lekarza

Ja tez juz mam robienie testu za sobą:) Na szczescie 1 kreseczka. A juz mega stresa mialam. Chcemy miec drugie dzieciątko ale dopiero za 2-3 lata i nie wczesniej. Kochane, teraz jest czas dla nas zeby dojśc do siebie i pocieszyć sie troche zyciem!!! Ja na przyklad chciala bym sie napić:) Nie mówie o wielkim pijaństwie ale zeby chociaz tak przyjemnie zaszumialo:) Np. czerwone winko - mmm:) W koncu juz od roku nie wypilam ani kropelki:)
 
reklama
ja już raz piłam piwo z sokiem, wieczorem po karmieniu mąż mi nalał literatkę taką małą, wypiłam ją i...zaszumiało :D
aż wstyd po takiej ilości
ale więcej nie pije, nie lubię piwa jakoś, nie smakuje mi.
 
Ja wypiłam troszeczkę czerwonego wina po obronie, dosłownie z 4 łyki i cholera suszyło mnie po tym. Tylko smaku sobie narobiłam:dry: kocham czerwone winko, za innymi alkami nie tęsknię.
 
tez pilam łyka czerwonego wina :-p ale mi nie smakowalo bo to nie z moich ulubionych bylo :tak: i dobrze bo jeszcze bym sie rozochocila.... a mam wielkiego smaka na curacao z sokiem pomaranczowym :cool2:
Mysle ze w tym roku na sylwestra choc troszke szampana wypije... bo odkad zaczelam sie starac o dziecko to alkoholu do ust nie wzielam :tak:

No a gazowanego napoju to bym nie wypila - zwlaszcza piwa. maciek i tak ma mega wzdecia
 
Ostatnia edycja:
hihihihi ja wypilam jakos wieczorem pol Redds'a jablkowego i to samo :-D zaszumialo troszeczke :-p
a ogolnie to tez zaczelam juz prawie wszystko jesc oprocz kukurydzy, pieczarek bo od tego Maje boli brzuszek ale bigosu juz troszeczke udalo mi sie zjesc i wszystko ok. a kapuste pekinska jem od porodu jako surowka i tez jest ok
 
Winko już próbowałam na weselu miesiąc temu. Nie były to wielkie ilości.
A wieczorne piwko mam zaliczone :) teraz w niedziele byli goście, to sobie popijali piwko. A po położeniu niuni spać wreszcie i ja mogłam wypić jedno. Ale przyznaję, że wkurzyłam żołądek i chciałam więcej! :zawstydzona/y: Ale na tym musiałam zakończyć.
 
ja pije lechy bezalkoholowe. Juz wypilam 2 :) Ale i tak boję się potem karmić Maksia i w nocy dawalam mieszankę, a swoje odciągłam i wylewałam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry