reklama

Mama u lekarza

reklama
a ja moje drogie wczoraj miałam 8-rocznice ślubu, i musze Wam powiedzieć że pierwszy raz zapomniałąm.Siedze sobie przy kompie, a tu za pleckami mężol stoi z pięknym bukietem kwiatów. Ja kompletnie nie przygotowana [ nic dla niego nie miałam] z szybkością błyskawicy kolacyjke zaserwowałam z czerwonym winkiem[ tylko to znalazłam w szawce]. Było milutko, wipiłam lampke, zakręciło mnie aż wstyd, zanim mężol wyszedł z pod prysznica [licząc na deser] ja już strasznie chrapałam, hihi....
Całe szczęście że nie karmie małego, bo bym tak jak habcia wylewała do zlewu moje mleko....
 
Ja tez nic a nic,ale przyznam szczerze,ze nawet nie mam ochoty:no:
0017795676.gif
 
mikimauro gratuluję męża też bym chciała żeby mój pamiętał
dzięki jolek- ale ta bajka to jednorazowy wyskok, czysty przypadek, poprostu mam swojej rodziny drzewo geenalogiczne, i przysyłają na mayla rózne wiadomości o waznych datach. W zeszłym roku jakoś nie pamiętał o moich urodzinach ...
... ach te chłopy....
 
Nie wspominac mi tu o winku czerwonym!!! Ostatni raz piłam 10 maja rok temu.Już mam takiego smaka że hej

A mi wczoraj cos było tylko nie wiem co.Popołudniu byłam zmęczona że na stojąco bym zasneła lewa piers mnie bolała.i zimno mi było Pod kołdrą nie umiałam sie zagrzac dzisiaj juz wszystko ok.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry