uujjj, wspolczuje zebolow. i gratuluje po cichu tez :-)
u nas caly czas dwie dolne jedyneczki, poza tym cisza. niby fajnie, bo spokoj, ale mlody nie chce jesc zadnych zbyt grudziastych rzeczy - i nie dziwne, bo jak ma sobie z nimi radzic niby, skoro gryzc nie bardzo moze - a duze sloiki (te naprawde duze od 12-mca, a my ostatnio na takich jedziemy) maja wielkie grudy :-(
tak ze chcialabym, by mial juz gorne zabki tyz :-)
wlasnie sra ;-) hyhy
jesu, laski.. kopnijcie mnie w doope.. bo juz nie wyrabiam sama ze soba. nic mi sie nie chce, nic absolutnie... zamulac tylko na kanapie.. tylko bym spala/jadla w lozku/pila w lozku herbatke/czytala/ogladala tv/spala... i poza tym wszystko mnie meczy :-( i tak juz od paru miesiecy..
przeraza mnie mysl o uniwerku, znaczy o zajeciach, co mnie na nich nie ma.. mysl o sesji, a w sumie, dwoch sesjach... i o pracy lic.. chyba nic nie zrobie :-( na dzien dzisiejszy nie mam sily :-(
nudze sie w domu sama z mlodym.. a nawet na spacer nie pojde.. normalnie dramat!
marze, by zaczac brac jakies wspomagacze, typu bodymax czy inne tego typu, co pobudzaja nieco energie i pozwalaja sie na czyms skupic. ja - zapominam o wszystkim i niczym sie nie przejmuje na tyle, by sie za to zabrac...
demyt :-( to sie nazywa lenistwo do potegi entej. szok. normalnie nawet ze znajomymi mi sie nie chce gadac, ani nic..
dobra, chcialam sie wyzalic tylko :-) pewnie nie ja jedna tak mam, heh.. ale zbliza sie powoli sesja i mam juz koszmarki nocne.. ;-)