..aenye
Mama grudniowa'06
czesc babki :-)
u nas nocka w miare niezla! ale nie chce zapeszac :-) zjadl na noc 150, potem przed 12 drugie 150, jak obudzil sie o 4 dostal tylko herbatke i poszedl bez gadania dalej spac - i dopiero o 7 sie obudzil na zarcie. dostal mleczko i do 9 kima z jedna niezidentyfikowana pobudka na smoczek.. :-) niezle!
tez obstawiam wersje potrzeby mamy, zdecydowanie widac, kiedy jest glodny, a kiedy po prostu marud. tez jak mnie malo w dzien = gorsza nocka. i wazne, kto go kladzie, jak ja, to tez lepiej.
kamila, zapomnialam napisac, ze jak mysmy sie pakowali, to mlody tez straaaasznie marudny, plakusny itp. az myslalam, ze chory. a nocka juz w ogole koszmarna, nie chcial prawie wcale spac, lezal z nami w wyrku i non stop gladzil mnie po twarzy, wlosach... ewidentnie sie bal i czul sie zagrozony dziwna sytuacja - caly dom w kartonach... na drugi raz wiem, zeby ktos sie nim zajmowal, kiedy bedzie taka dziwna akcja.
my dzis jedziemy wreszcie drzwi zamowic do pokoi i do garderoby, ufff
no i jakies meble, karnisze i inne pierdoliny do ikei, pojecia nie mam, jakie kupic Filipkowi mebelki... szok... zero pomysla
mamy tak mocno zolte sciany, ze sosnowe odpadaja, bo sie chyba od tej zolci porzygam. myslalam nad wersja
lita sosna + jakas kolorowa (niebieska na przyklad) bejca, ale boje sie, zeby jakos zgrzebnie nie wyszly te meble..
a z kolei biale odpadaja, bo wszedzie mamy biale. ehhhhh
jak ktos ma pomysl, pisac mi szybko!!!
kissam i kawuje sobie z kanapkami z dzemem :-)
u nas nocka w miare niezla! ale nie chce zapeszac :-) zjadl na noc 150, potem przed 12 drugie 150, jak obudzil sie o 4 dostal tylko herbatke i poszedl bez gadania dalej spac - i dopiero o 7 sie obudzil na zarcie. dostal mleczko i do 9 kima z jedna niezidentyfikowana pobudka na smoczek.. :-) niezle!
tez obstawiam wersje potrzeby mamy, zdecydowanie widac, kiedy jest glodny, a kiedy po prostu marud. tez jak mnie malo w dzien = gorsza nocka. i wazne, kto go kladzie, jak ja, to tez lepiej.
kamila, zapomnialam napisac, ze jak mysmy sie pakowali, to mlody tez straaaasznie marudny, plakusny itp. az myslalam, ze chory. a nocka juz w ogole koszmarna, nie chcial prawie wcale spac, lezal z nami w wyrku i non stop gladzil mnie po twarzy, wlosach... ewidentnie sie bal i czul sie zagrozony dziwna sytuacja - caly dom w kartonach... na drugi raz wiem, zeby ktos sie nim zajmowal, kiedy bedzie taka dziwna akcja.
my dzis jedziemy wreszcie drzwi zamowic do pokoi i do garderoby, ufff
no i jakies meble, karnisze i inne pierdoliny do ikei, pojecia nie mam, jakie kupic Filipkowi mebelki... szok... zero pomysla
mamy tak mocno zolte sciany, ze sosnowe odpadaja, bo sie chyba od tej zolci porzygam. myslalam nad wersja lita sosna + jakas kolorowa (niebieska na przyklad) bejca, ale boje sie, zeby jakos zgrzebnie nie wyszly te meble..
a z kolei biale odpadaja, bo wszedzie mamy biale. ehhhhh
jak ktos ma pomysl, pisac mi szybko!!!
kissam i kawuje sobie z kanapkami z dzemem :-)


a moze bede zyła w błogiej nieswiadomosci dłuzej :-)