reklama

mamusie grudniowe:)

no ekstra!!!!!!!!!!!!!!!
hehe...to Jaś cięższy od Olivierka
co do stulejki to ja też się obawiam czy O nie ma jej czasem
Roni robisz coś z tym??
jak to można poznac oprócz wiadomego zjawiska - tzn. boli to maluszka??
 
reklama
szczepienie MMR - między 13 a 16 miesiącem (wg mojej pediatry) - czyli od skończenia roczku. Fajnie że Jasiek nie płakał. :-) I że zdrowy i klops ;-)
My w pt idziemy :happy2:
 
ej ej, laseczki :-)

ja dzis znowu zle sie czuje, tzn. ktorys dzien z rzedu masakrycznie lamie mnie w kosciach, napieprzaja miesnie i nie wiem, o co kaman.. do tego mnie muli i kaszle pieronsko.. ale goraczki nie mam i od kilku dni BZ! biore apap c i wit c...
ani wte, ani wewte to chorobsko :baffled:
ktos ma jakis pomysl, co wziac, zeby bylo lepiej? spilam juz ze dwa litry rosolu, codziennie pozeram cytryne cala, zapijam sie herbata z miodem i cytryna i nic :baffled: ani lepiej, ani gorzej

niewazne :-) mieszkanko juz wyglada powoli :-) dzis ostatecznie jedziemy po meble dla Filipka i wieczorem moze porobie fotki :-) jesuuuu, a jutro mamy tam sprzatac 'na gotowo' i moze juz spac?? my przynajmniej :-) normalnie nie moge :-D

ide czytac, co wczoraj napisalyscie :-)
 
Halo halo.
My na szczepienie w srode.
U nas szczepia w 12 i w 13 miesiacu .
MMR wedlug ksiazeczki pierwsza dawka w 13 miesiacu druga dawka miedzy 3-5 lat ale pisze ze mozna wczesniej podac.
Martwie sie bo Marika z rana pokasluje.
Ale dziwny ten kaszel bo tylko ze dwa razy rano kaszlnie i spookj.
A tu przed szczepieniem nie badaja:(:(
 
Aenye - polecam czosnek - taki z apteki w kapsułkach, nieśmierdzący ;-)

Maja - moze to być od za suchego powietrza, u nas był taki kaszel właśnie, po włączeniu nawilżacza przeszło :happy2:
 
aenye na mnie podzialalo super oscil lococinum- homeopatyczny
oprocz tego rutinacea, wapno w ilosciach duzych i powinno przejsc
pewnie jakis wirus Cie zlapal- teraz tego w powietrzu lata od cholery

dzwonilam dzisiaj do tego fajnego zlobka obok nas
od czerwca maja remont generalny i zapisy dopiero od grudnia
zobaczymy...

roni Ty sie stanowczo za duzo martwisz kobito :no:
 
o, wlasnie o takie rady mi chodzilo :-) dzis jeszcze zaopatrze sie w czosnek w kapsulkach i wapno :-)
no normalnie bez apapu nie mam na nic sily, nawet reka ruszyc :wściekła/y: co za cholerstwo!
ale bez obaw, max 2xdziennie biore apap, heh, i to ten rozpuszczalny, co chyba mniej drazni wsio
wolalabym wcale, ale normalnie przygina mnie do ziemi, a jeszcze dzisiaj, jak i roni, wlazlo mi cos w biodra/plery (cos nie moge dokladnie zlokalizowac ;-) ) i kuternoze normalnie, masakra
gdybym tak sobie mogla polezec................................. :-) :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry