reklama

mamusie grudniowe:)

buahaha, ja mam explorera i dziala pieknie ;-) moze to cos konkretnego w ustawieniach? pomecz ich bardziej, to na pewno powiedza, co i jak.

a odnosnie podlog - mamo jedyna, nigdy nie kupcie podlog Hevea Line z DLH Drewno... masakra... kosztowaly mase $ (rodzina sie uparla, ze musi byc koniecznie drewniana podloga), a okazalo sie, ze zaplacilismy tylko i wylacznie za wyglad (rewelacja)... bo jest masakrycznie miekka, po 8 mies uzytkowania - dziura na dziurze (nawet - w wyniku "upadku" kanapy, w jednym miejscu dziura na 3mm gleboka!!!), rysa na rysie (i to glebokie rysy, nie powierzchowne!!!) i w ogole zalamka... gdybym wiedziala, co za szajs kupuje, wolalabym kupic najzwyklejsze panele!!! naprawde :(
 
reklama
Ja ma explorera 6.0 i wątpe aby była to dupiat przeglądrka, zresztą już potrafie wpisać kilka mordek więc nie jest tak źle. ..aenye niestety tak czasem jest że wysoka cena wcale nie świdczy o wysokiej jakości.
 
Wszyscy informatycy których znam łącznie z naszym prywatnym zalecają Mozillę. Podobno jest szybsza i mniej wirusów przepuszcza. Ja mam obie - IE i Mozillę. Wolę Mozillę, ale używam (zwłaszcza w pracy) zamiennie, bo nie wszystko chodzi zarówno na tej i na tej. Miłka- spróbuj Mozilli.

Dziewczyny - teraz ja jestem podłamana. Ale zacznę od początku. Od 6 lat budujemy z mężem dom, na działce, którą przepisał nam mój tato. Działka jest nasza, ale mieszka tu (w osobnym domku) moja babcia, z która wszystko było ok, póki sie nie wprowadzilismy. Wprowadziliśmy się pół roku temu, mamy prawie-wykończony dół (jeszcze podłoga w salonie w proszku i łazienka też w proszku). Poddasze jest jeszcze nie ruszane, a mają tam byc pokój dla Ali, pokój dla Natalki i nasza sypialnia. Pomyśleliśmy o kredycie hipotecznym - spoko, z naszymi zarobkami chcą nam dać bardzo dużo i to bez problemów ale jest jeden warunek: babcia musi się zrzec ,,dożywotniego użytkowania" działki. Oczywiście babcia się nie zrzeknie (bo ją wsadzimy do domu starców - cytat). Tak więc kredytu nie weźmiemy, domu nie wykończymy, nie mam łazienki, nie mam podłogi w salonie(na razie jest goły beton a na nim dywan), za trzy miesiące urodzi się Natalka, nawet nie mam jej gdzie lóżeczka wstawić.(w pokoiku, w którym śpimy mieści się teraz tylko nasze łóżko i tapczan Ali, nawet wóżka już tam nie wstawimy). Babcia ma to w d... a w ogóle powiedziała ostatnio,że żałuje,że przepisała tą działkę na mojego tatę (a tata nam), jak idziemy do pracy, to wygania naszych robotników (np ostatnio kopane było przyłącze do szamba) i w ogóle straszy policją. Nie chce mi się juz tu żyć. Ten dom budowaliśmy z własnych pensji, krótkotrwałych kredytów, własnymi rękami...
Jestem załamana. Nie da się wziąć kredytu, dokończyć ten dom bez jej zgody.kiedyś kochałam moją babcię - teraz jej nienawidzę... Sama siebie tez za to nienawidzę..

Tu jest nasz domek - cały czas w proszku....


A tak powinien wyglądać.. hiehie, moze za 15 lat:)
 
Dita bardzo mi przykro z powodu zaistniałej sytuacji ale nie jestem Ci w stanie pomóc. Ze strony banku wiem, że nie dostaniecie kredytu jeśli babcia nie się zgodzi zrzec dożywotniego użytkowania gruntu. Ponieważ przy budowie domu nie ma takiej opcji że dom będzie Wasz a ktoś może rościć później sobie prawo do gruntu "babcia", jaki jest zapis w KW gruntu??? Sytuacja jest delikatnie mówiąc do dupy a jeśli "babcia" nie chce z Wami współpracować to jest to bardzo przykre. Mogła w sumie o swoich wątpliwościach powiedzieć Wam 6 lat wcześniej a nie teraz robić Wam problemy, nie mówiąc że do zimy już blisko w jak się zrobi chłodno to tez kłopot z wykończeniem.
 
Cholerka
Ale może ktoś babcie zbuntował albo ktoś jej cos przykrego powiedział, ze taka diametralna zmiana nastąpiła :confused:
Czegoś jednak nie rozumiem. Skoro to jest ziemia przepisana na Was ( tzn. rozumiem, że na Ciebie i męża a nie na babcie ) to jak to jest, że jest i wasza i babci :confused: heh...

Takie sytuacje są najgorsze kiedy rodzina się poróżnia o materialne rzeczy:-(
 
Tak - być może babcia jest nastawiana przez swojego zięciunia (mojego wujka, męża mojej chrzestnej), bo ma on działkę obok naszej, no a wiadomo,zięciunie zawsze są bardziej kochane. Poza tym cała ta właśnie rodzina zamiast nas wspierać - wyraźnie przemawia przez nich zawiść,ze dom powstał.

Oj, Miłka, o tym to ja wiem, bo drogę do różnch banków wydeptaliśmy sporą... Wszędzie - nie ma sprawy . ,,Tylko" notarialne zrzeczenie się dożywocia babci - i pieniądze po 10 dniach są nasze...

Sa_raa - babcia ma prawo dożywotniego użytkowania naszej działki, więc działka jest tak , jakby i jej...

Z rodziną wiadomo - najlepiej na zdjęciu!!!:baffled:
 
No tak :-(
I tak jedyne co pozostaje to rozmowa z babcią i proszenie itd. może się uda:confused:
Tak myślałm, że ktoś jeszcze macza w tym paluchy bo to jest u ludzi normalne, że żal d@#$ ściska jak ty coś masz czego oni się nie potrafili do tej pory dorobić:wściekła/y:tylko szkoda, żę rodzina tak postępuje:-(
Ale tak jak mówisz "najlepiej na zdjęciu"
 
Miłka - z wujkiem nie raz była rozmowa. Między nami wszystko ok, żadnych problemów, poza nami - jak widać. Z babką niestety nie da sie juz rozmawiać. To już chyba po prostu starość - zwyczajnie jej odbiło.
Jesteśmy bez wyjścia. Możemy tylko grzecznie siedzieć na d#$2#$ i nie wyskakiwac z kolejnymi szalonymi pomysłami typu ,,wykończenie domu".
Ku..mać, normalnie wyć mi się czasami chce.
 
reklama
Dita, przykro mi, co za patowa sytuacja... swieta prawda, ze z rodzina sie najlepiej na zdjeciu wychodzi... mowisz, ze nie da sie babci przekonac? a gdyby podzielic te dzialke na czesc jej i wasza? do smierci babci? nie znam sie na tym zupelnie, ale moze cos takiego jest mozliwe? i wtedy tylko wasza czesc obciazyc kredytem?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry