reklama

mamusie grudniowe:)

hejka dziewczyny
oj nieistotna co za tekst, az sie noz w kieszeni otwiera:no:, zdanie mam podobne do luckymamy, jak teraz sobie pozwala na takie teksty to potem? po urodzeniu dziecka to sa dopiero emocje, ja to sie na swojego wydzieralam non stop i mega dol z karmieniem (juz pisalam o tym), generalnie mielismy ciezki okres, ale moj T. dzielnie to zniosl i nigdy nie uslyszalam tekstu ponizej pasa.

ja od wczoraj czuje sie zle, wczoraj krzyz mnie bolal strasznie i brzuchw dole, a dzis glowa napiernicza jak szalona i z kolei boli mnie w gorze brzucha jakby wiezadla jakies czy cos, a Hania jest tak nieznosna, ni weim moze to po szczepieniu albo zeby, matko z dwojka dzieci to sie chba przekrece:szok::szok:

jeszcze tylko do 20 i Hanutek lulu:cool2:
 
reklama
Patrzcie,. kurde, jak dziś wszystkie brzuchy bolą... Zmawiają się te dzieciaki jak nic! A na poważnie, to coś w tym jest - może pogoda czy co?

Sa_raa
- próbuj na tych studiach! Nie rezygnuj, bo samej będzie ci potem szkoda. Fakt - głupio ze zjazdami, ale wcale nie musisz opuszczac wszystkich!. Ja na pierwszy zjazd pjechałam po dwóch tygodniach od urodzenia Ali, przed porodem jeszcze tydzień wcześniej się uczyłam i dałam radę! Nie myśl, co będzie w grudniu czy w styczniu! Jakoś sie ułoży!

Nieistotna
- wiem,że twardy orzech do zgryzienia, ale Ty jesteś tu najważniejsza i kropka!

Roni
-zaje@#$sty tekst! Uśmiałam sie do łez!!!:-):-):-)
 
Hej babeczki kochane

Dzieki za rady, ale nie są mi potrzebne :) Zgadzam sie z Wami w pelni ze tak zyc nie mozna, nie mozna czekac na kolejny wybuch czyjej zlosci..
tylko ciezko jest postawic wszystko na jedna karte.. o dziecko nigdy sie nie martwie gdy bedzie nam zle i cos odbije sie na maluszku spakuje sie w 15min, robilam juz tak wiele razy, mam wprawe, i gdy jest zle znikam bez slowa
ale w tym wypadku nie moge, to nie moze byc pochopna decyzja, bo to nie tylko moje zycie, ale takze zycie dziecka..
moj M. wiele razy juz pokazal jakim glupcem potrafi byc, czasem sam przyznaje mi racje, potem miesiace spokoju, az znow zaje.. ie takim tekstem..
ten tekst byl tak glupi az mi sie teraz z niego smiac chce
bo to smieszne jest gdy ktos zachwyca sie wizja bycia ojcem a rownoczesnie potrafi powiedziec cos takiego..

poza tym przyznam sie ze moze bym odeszla, ale nie mam gdzie.. i nie ma o czym dyskutowac

Sugar tez przerabialam zwiazek z psychopata i wyciagnelam mase dobrych lekcji, wiec wiem jak postepowac w takich przypadkach.. skoro potrafilam odejsc raz, to i teraz gdy zrobi mi sie naprawde zle, takze odejde..

A tak wogole to zrobilam sobie maseczke, ufarbowalam wloski i humor mam lepszy
patrze na pelcy M. nie odzywam sie do niego i smieje sie z tego jaki jest glupi i jak wiele cennych uczuc go przez to w zyciu omija
 
reklama
ech, nieistotna, to prawda, ze odpowiadasz nie tylko za siebie... ale jesli twoj facet ma takie podejscie, to jakim bedzie ojcem? za kazdym razem, jak cos bedzie z dzieckiem czy miedzy wami nie tak, ty bedziesz wszystkiemu winna? bo go "zlapalas na dziecko"? i on ci robi lache, ze ciebie nie olal?

kurcze, po prostu musisz go postawic do pionu... nie daj soba pomiatac, plizzz...!!!

sugar, sa_raa, milka - no ja tez nie mam nic dla dzidzi! na razie nawet sie tym nie zajmuje, mam do wykonczenia chate (takie juz pierdoly ostatnie, na ktore zawsze brakuje czasu - zdjac stare rolety i zalozyc nowe, kupic kredens i komode, przejrzec papiory i bambetle, coby wyrzucic smieci, zalozyc karnisze, pomalowac wzorki na scianie w sypialni i w kaciku maluszka, wymyslec i zamowic meble do lazienki, zrobic przedpokoj.... masakra! nie mowiac o robieniu wyprawki! a poniewaz umiem szyc, mialam uszyc bluzie, spioszki i inne bzdurki... ciekawe, kiedy... a szkola rodzenia, do ktorej sie nie zapisalam jeszcze...? tez mam nerwa, ze nie zdaze...)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry