Jazu, Nieistotna, nawet nie wiesz, jak mi ciśnienie skoczyło... Aż się lepiej poczułam, bo cały dzień mam tak niskie,że ledwo zipię.
Facet jeszcze pożałuje, zobaczysz. Na razie porządnie się zastanów, czy musisz znosić jego humory, przynajmniej teraz. A potem - jak przyjdzie maleństwo na świat to zmięknie, jak Bozię kocham zmięknie, bo nie ma aż tak nieczułych świń, które na widok swojego dziecka nie poczułyby przypływu uczuć.
A póki co - nie dawaj się, bo po prostu to ci szkodzi. trzymaj się, jesteśmy wszystkie murem za tobą i trzymamy kciuki.