A ja sie wogole nad tym nie zastanawiam.
W zasadzie nie wiem jak to jest z butelka bo nigdy go nia nie karmilam.Sporadycznie-moze ze 2 razy czyms poilam.
Wogole jej nie toleruje,ale nie o to mi chodzi...podaje mu piers bo sie jej domaga i tylko w nocy
Kiedy tak mi mowi wlasnym kosmicznym babloszkiem ze potrzebuje mamy cycola...
bo chyba tylko tego ?...glody nie jest bo zawsze je wieczorkiem kolacyjke.
Nie wciska mu jej na sile,ale i na sile nie odzwyczajam.Ot takie nocne cycolenie niekontrolowane...