reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
ano trza, trza:-D

a ze daleko

moja kolezanka mieszka po drugiej stronie ulicy tzn obecnie jej rodzice mieszkaja i sie nie spotykamy

a jak bylam w USA to spotkalam jej ojca w supermarkecie, niezle jaja co?:-D:-D:-D
 
Też bym popiła... na razie Karmi mi małżonek przyniósł ;-)

A ja już ginę pod tonami zabawek. Moja mama znosi Piotrusiowi wiadrami... normalnie szok. A on jeszcze nimi się wszystkimi bawi :szok: Wczoraj przyszła m.in. do nas pluszowa półmetrowa ważka :szok: Mama odkryła w lumpie zabawki za 1 zł :eek::-D

To jeszcze dopisze:
Jak tam u was polowanie na muchy? U nas pierwsze muchy się budza po zimie, Piotruś zachwycony, łapie i się nimi bawi, gania po podłodze, czasem zje, czasem rozsmaruje na rękach, cudna zabawa..
 
Kasiu to co bedzie pozniej????:-):-):-)Utoniecie zanim skonczy 3 lata.
U mnie Maniana 10 min temu wstala. Spala prawie 12 godzin. Wreszcie czuje sie wyspana. Jeszcze nie moge dojsc do siebie.
U nas much jeszcze nie ma. Na szczescie, bo ich nienawidze!
 
A ogóle Pingwinku jak samopoczucie? Przeszly ci mdłości? Bo mi trochę przeszły, ale znowu wróciły i się zastanawiam czy to jednorazowy wybryk czy raczej trend wzrostowy?;-)
 
hej hej

co do chlania - zajebiscie, ja przestalam karmic Fiola w sierpniu i w sierpniu zaszlam :rofl2: no cudnie po prostu
zdazylam RAZ, zanim dowiedzialam sie o Maksie, pojsc sie z deka nawalic do knajpy :confused2: wypilam AZ 3 kolorowe drinki ze slomka, ktore uwielbiam :confused2::confused2::confused2:
jesuuuuuuuuuuuuu i straaaaaaaaaaaaaaaasznie mi sie chceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

nie nawalic, ale podegustowac kolorinki ;-)
szczegolnie podczas takich spinek jak wczoraj
a w kinie postanowilam sie zadowolic zamiast tego kawalkiem mega tortu (takie wiecie, strasznie pieknie wygladajace, pyszne i drogie - co sobie zawsze odmawiam, bo luksus i zbytek totalny ;-) ) i troche mi sie zrobilo lepiej ;-) do tego popcorn zezarlam i zapilam cola. i film w miare niezly - lubie knightley - i pogadalam z psiapsiola, od razu endorfinki podskoczyly do samej niemal gory ;-)

no i git. chociaz z malzem to raczej nie taka zwykla spinka, ja mam mnostwo zalu do niego o wiele rzeczy, coz, jak sie z nim nie da rozmawiac w ogole
nieraz mi do tego stopnia przykro, ze zastanawiam sie, co ja tu robie jeszcze :eek: szkoda
choc pewnie ta klotnia rozejdzie sie po kosciach, i oby do nastepnej..
niewazne, nie chce mi sie o tym gadac i bez sensu jezora strzepic

zaraz jedziemy sprawy zalatwiac przerozne. i lozko wybrac. beeeeka..
 
reklama
hejo - hehe, Kasia - dobre z muchami:laugh2:
u nas jeszcze nie ma, ale będą na bank, u mieszkam niby w mieście ale w rzeczywistości to wiocha, gdzie sąsiedzi krowy i świnie hodują - a obora to cudowna wylęgarnia much:baffled:

Ach, jak dawno nie byłam w domu w dzień powszedni, biorę się za sprzątanie i gotowanie - dziś w planach oczywiście pomidorówka - bo ją uwielbiamy wszystkie - ja, Ala i Natka mogłybyśmy jeść litrami.
Andrzej zup w ogóle nie lubi więc będzie miał kotlety mielone (których to ja znowuż jeść nie mogę - wore... - nie kończe co by was nie wkurzać:cool2:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry