kate_less
Mama dwóch księżniczek:)
Jestem dziewczyny:-)
noc masakrrrra, Nata miała bez powodu gorączkę 40 stopni
wkładaliśmy jej czopek 7 razy
ciągle go "wywalała", w końcu pękł na pół i tylko połowę Paweł włożył,
potem dałam jeszcze lyżeczkę ibufenu i po pół godzinie gorączka zeszła do 38
oczywiście spała już nami do rana /a raczej my czuwaliśmy, a ona się wierciła/
generalnie to ic jej nie jest w sensie kaszel, katar czy coś
traz też ma gorączkę, dostała znów ibufen i ma pieknie czerwone poliki, ale lata po chacie, cieszy się, itd...
więc NIE WIEM co jej jest
Nieistotna - powiem tak: nawet bym tyłka z łózka nie ruszyła....
noc masakrrrra, Nata miała bez powodu gorączkę 40 stopni
wkładaliśmy jej czopek 7 razy

ciągle go "wywalała", w końcu pękł na pół i tylko połowę Paweł włożył,
potem dałam jeszcze lyżeczkę ibufenu i po pół godzinie gorączka zeszła do 38
oczywiście spała już nami do rana /a raczej my czuwaliśmy, a ona się wierciła/
generalnie to ic jej nie jest w sensie kaszel, katar czy coś
traz też ma gorączkę, dostała znów ibufen i ma pieknie czerwone poliki, ale lata po chacie, cieszy się, itd...
więc NIE WIEM co jej jest

Nieistotna - powiem tak: nawet bym tyłka z łózka nie ruszyła....

