reklama

mamusie grudniowe:)

Jestem dziewczyny:-)

noc masakrrrra, Nata miała bez powodu gorączkę 40 stopni
wkładaliśmy jej czopek 7 razy:szok:
ciągle go "wywalała", w końcu pękł na pół i tylko połowę Paweł włożył,
potem dałam jeszcze lyżeczkę ibufenu i po pół godzinie gorączka zeszła do 38
oczywiście spała już nami do rana /a raczej my czuwaliśmy, a ona się wierciła/
generalnie to ic jej nie jest w sensie kaszel, katar czy coś
traz też ma gorączkę, dostała znów ibufen i ma pieknie czerwone poliki, ale lata po chacie, cieszy się, itd...
więc NIE WIEM co jej jest:baffled:

Nieistotna - powiem tak: nawet bym tyłka z łózka nie ruszyła....
 
reklama
nieistotna - rozmawiać rozmawiac rozmawiac... bez tego ani rusz

To też.... ale serio olewanko, olewanko, olewanko...
i zycie "swoim zyciem"

np. facet roznosi po chacie brudne rzeczy i zostawia je gdzie popadnie, nawet bym ich nie ruszyła.... zorientuje się, jak przestaniesz prać...
i takie właśnie przykłady:tak:

z pastą the best!!!!! stosuj to do innych sytuacji:-D
 
Ja z moją bym w takiej sytuacji podjechała jednak do lekarza, ale to dlatego, że po zapaleniu płuc lecę do przychodni z każdym byle-gowienkiem.

Jeśli się dobrze czuje - może trzydniówka?
A w ogle Nat przechodzła trzydniówkę?
 
reklama
......no oczywiście jak ja mam czas w pracy żeby sobie pogadać to wszystkie wyemigrowały... serial TV jest czy co...... a to czy co to może MG2????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry