A propos zasmarkańców, to jak jak Aenye i Atol - i tak ścierwo jest z przedszkola i i tak jak tam pójdzie to nikogo nadprogramowo nie zarazi bo od dwóch tyg. krąży wirus. Moja pediatra uważa że jak jest sam katar (bez gorączki i kaszlu) to śmiało moze chodzić i nie widzi przeciwskazań. Chodzi o to żeby nie była to choroba ogólnoustrojowa.
A propos egoistów dzieci - to wg. mnie jest jak pisze Kate. Nonek ładnie napisała, że jakby widziały wyjście inne to by nie popełniały samobójstw, mi się też tak wydaje.

A propos rodziców długi temat... myślę że jest dużo przyczyn i w nich i w szkole (uważam cały czas że 30 osobowe klasy to absurd który wyklucza indywidualne podejście, a wie to każdy kto próbował prowadzić jakiekolwiek zajęcia dla grupy). A propos problemów dziecięcych, to może i one błahe są dla nas, ale trzeba pamiętać, że obraz pobudzenia w mózgu wygląda dokładnie jak u dorosłego (to samo dotyczy przedszkolnych miłości, to miłość tak samo mocna jak dorosła). Trzeba czujnym być ;-)
Maja - jest dokładnie jak mówisz, każdy sobie rzepkę skrobie. Super że Maras taki pełen sił - na pewno się wam uda. Życzę jak najszybszego wyjścia z kryzysu :-)
Aenye - zobacz w regulamin Allegro czy jest tam na temat podbijania, jak nie to nie mogą cię za bardzo ukarać.
Cosmo - do 12 roku życia nerki dziecka nie pracują tak jak dorosłego, więc można je uszkodzić dietą dorosłego (za dużo soli). Stąd postuluje się nie solenie dziecięcych posiłków, przynajmniej do skończenia 3 roku życia. Vegety i inne zestawy przyprawowe zawierają sól, poza tym wzmacniacze smaku i konserwanty, które w nadmiarze są często szkodliwe, a dawka z opakowania jest ustalana dla dorosłego (dzieci pewnie powinny jeść tego mniej a najlepiej wcale, żeby było bezpieczne).
Miłka - jak się robia siniaki i pękają naczynka to dwie rzeczy - albo mała krzepliwość jak pisała Atol - wtedy pomoże wit K (ale jej nadmiar prowadzi do zakrzepicy co się może skończyć udarem mózgu, zatorem w płucach itp sposobami na szybką śmierć, więc musi ci dawkę ustalić lekarz, bo ustaleniu rzeczywistego niedoboru wcześniej), albo słabe naczynka - wtedy pomoże wit. C plus rutyna.
Nieistotna - zagłosowałam :-)
Miłka za tysiaka więcej to bym nie chciała tak tyrać, chyba że macie nóż na gardle.
Agutek, a dajesz jest Mucofluid czy inne tego typu na rozrzedzenie glutów? Bo jak ci od tego haftuje, to taki lek by bardzo pomógł
Atol - nie wygłupiać się tam, tylko zdrowieć
U nas jakoś spokojnie, maluszek super grzeczny anioł, śpi całe noce. Nie wymaga zabawiania, sam zasypia. Uśmiecha się już pełną gębą jak się z nim bawi, of kors też jak się naje

Piotruś grzeczny też ostatnio, nie możemy się przyzwyczaić ;-) Wszystko powtarza jak papuga, gada już non stop i przed snem szczególnie. Ostatnio w nocy jakieś ma ryki znowu ale nie wiem czy teraz coś go nie łapie bo Lilu chora. Ja skończyłam doktorat, dziś wysyłam całość i będę nękać promotora o sprawdzenie (blee). W weekend będę miała samochód od D. rodziców - rozpadający się Escord ale lepszy rydz niż nic. Chociaż ruszyć się z domu łatwiej będzie.
