reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
witam sie

he he kate no tak z twojego posta mozna bylo zrozumiec, jak rowniez po kolejnym przeczytaniu mozna bylo zrozumiec inaczej:-p

niestety skroty myslowe przy pisaniu na necie:sorry2:

milka vit K jest podawana przy ryzyku krwawnien, jest niezbedna w procesie krzepniecia krwi, podaje sie teraz np noworodkom

ta podawana noworodkom VITAK jest bez recepty (ale tam dawka na pewno mala), a jest jeszcze preparat VITACON i on jest na recepte, dawke ustala lekarz

a u nas maskara w domu Tomek tydzien po zwolnieniu lekarskim 39 stopni goraczki, poszedl wlasnie do pracy:dry:

ja juz pisalam , zaglutowana jestem, glowa boli na maksa, gardlo, kaszel suuuuper

lece szykowac sie do pracy

a dzis tyle rzeczy mam do zrobienia po pracy, ksiegowa, bank, zakupy buuuuuuu
 
cześć z rana

u nas nocka lepiej, ale za to z rana Alicja przed moim wyjściem do pracy piękinie wyhaftowała mi ubranko:-p, nie mogła znowu poradzić sobie z glutencjami:no:, ale widzę światełko w tunelu bo nocka przespana bez marudzenia i fajnie oddychała

Atol no to niefajnie, trzymaj się w pracy buziam mocno, a T ..co znowu go bierze....dlatego też chcę mrozów śniegu i nich to cholerstwo wymarznie bo inaczej będziemy non stop chorować:baffled:

Kate no to nastepnym zlocie może zrobisz jakiś wykładzić na temat jak rozmawiać z dziećmi itp.........nie mówię że nie nie umiemy:sorry2:, ale każdy wykład specjalisty wnosi coś nowego, rzeczy wydają sie oczywiste ale.......

Dita i jak dzisiaj serducho
 
poczytałam różności i tu napiszę żebyś zauważyła

aenye dokładnie nie wiem jak to jest , ale moja koleżanka to ma dodadkowy kranik na zlewie z którego leci ta filtrowana woda, bo po co do np. mycia naczyń używać filtrowanej, jakieś 6 lat temu zapłaciła 3 tys za to, a jak z filtrami to też nie wiem:sorry2:
 
A propos zasmarkańców, to jak jak Aenye i Atol - i tak ścierwo jest z przedszkola i i tak jak tam pójdzie to nikogo nadprogramowo nie zarazi bo od dwóch tyg. krąży wirus. Moja pediatra uważa że jak jest sam katar (bez gorączki i kaszlu) to śmiało moze chodzić i nie widzi przeciwskazań. Chodzi o to żeby nie była to choroba ogólnoustrojowa.

A propos egoistów dzieci - to wg. mnie jest jak pisze Kate. Nonek ładnie napisała, że jakby widziały wyjście inne to by nie popełniały samobójstw, mi się też tak wydaje. :tak: A propos rodziców długi temat... myślę że jest dużo przyczyn i w nich i w szkole (uważam cały czas że 30 osobowe klasy to absurd który wyklucza indywidualne podejście, a wie to każdy kto próbował prowadzić jakiekolwiek zajęcia dla grupy). A propos problemów dziecięcych, to może i one błahe są dla nas, ale trzeba pamiętać, że obraz pobudzenia w mózgu wygląda dokładnie jak u dorosłego (to samo dotyczy przedszkolnych miłości, to miłość tak samo mocna jak dorosła). Trzeba czujnym być ;-)

Maja - jest dokładnie jak mówisz, każdy sobie rzepkę skrobie. Super że Maras taki pełen sił - na pewno się wam uda. Życzę jak najszybszego wyjścia z kryzysu :-)

Aenye - zobacz w regulamin Allegro czy jest tam na temat podbijania, jak nie to nie mogą cię za bardzo ukarać.

Cosmo - do 12 roku życia nerki dziecka nie pracują tak jak dorosłego, więc można je uszkodzić dietą dorosłego (za dużo soli). Stąd postuluje się nie solenie dziecięcych posiłków, przynajmniej do skończenia 3 roku życia. Vegety i inne zestawy przyprawowe zawierają sól, poza tym wzmacniacze smaku i konserwanty, które w nadmiarze są często szkodliwe, a dawka z opakowania jest ustalana dla dorosłego (dzieci pewnie powinny jeść tego mniej a najlepiej wcale, żeby było bezpieczne).

Miłka - jak się robia siniaki i pękają naczynka to dwie rzeczy - albo mała krzepliwość jak pisała Atol - wtedy pomoże wit K (ale jej nadmiar prowadzi do zakrzepicy co się może skończyć udarem mózgu, zatorem w płucach itp sposobami na szybką śmierć, więc musi ci dawkę ustalić lekarz, bo ustaleniu rzeczywistego niedoboru wcześniej), albo słabe naczynka - wtedy pomoże wit. C plus rutyna.

Nieistotna - zagłosowałam :-)

Miłka za tysiaka więcej to bym nie chciała tak tyrać, chyba że macie nóż na gardle. :no:

Agutek, a dajesz jest Mucofluid czy inne tego typu na rozrzedzenie glutów? Bo jak ci od tego haftuje, to taki lek by bardzo pomógł :tak:

Atol - nie wygłupiać się tam, tylko zdrowieć :-p

U nas jakoś spokojnie, maluszek super grzeczny anioł, śpi całe noce. Nie wymaga zabawiania, sam zasypia. Uśmiecha się już pełną gębą jak się z nim bawi, of kors też jak się naje :-D Piotruś grzeczny też ostatnio, nie możemy się przyzwyczaić ;-) Wszystko powtarza jak papuga, gada już non stop i przed snem szczególnie. Ostatnio w nocy jakieś ma ryki znowu ale nie wiem czy teraz coś go nie łapie bo Lilu chora. Ja skończyłam doktorat, dziś wysyłam całość i będę nękać promotora o sprawdzenie (blee). W weekend będę miała samochód od D. rodziców - rozpadający się Escord ale lepszy rydz niż nic. Chociaż ruszyć się z domu łatwiej będzie. :happy:
 
Kasia gratki za ukończenie doktoratu, teraz tylko obrona i już ,
podziwiam Cię bardzo:tak: 2 maluchów i pisanie pracy + dom, to dla mnie chyba nie do obrobienia by było.
....a ja prosiłam lekarkę o przepisanie Mucofluidu i mi nie dała bo jak u niej byłam to akurat jej gluciorki ciekły i powiedziała, że to bez sensu ,a ja mówiłam że to tylko teraz a ogólnie to ma strasznie " zawalony ten nosek" a ona swoje że nie przepisze i to co daję (Oxalin ) wystarczy, ale tak właśnie myślę że dzisiaj po pracy pójdę i jej powiem żeby mi to przepisała a argumentacją będą te jej wymioty:sorry2:
 
hej laski
ja nie wiem czy juz dzis czy jutro wyjezdzam do wro
Nonek, jak jutro wyjade to sie do Ciebie usmiechne (a raczej jutro wyjade), najpierw pojade jakos na miejsce (moj brat tam jest, moze wyjedzie po mnie) i dalej bede kombinowac
boze, jak mi ciezko...
niestety problem zostal pozostawiony tylko dla mnie, przez mojego m zostalam olana delikatnie mowiac :sorry2:
ech.....................
dziewczyny, bedziecie mialy sie jakos ochote spotkac?
 
Ech Roni - wiem że będzie ci ciężko, wiem co przeżywasz... Dwa lata temu tuż po urodzeniu Nat powiesił się mój brat cioteczny, nie pamiętam, chyba pi9sałam o tym. Z tym że on miał 34 lata a zrobił to przez żonę - byl w niej strasznie zakochany i strasznie zazdrosny - do tego stopnia ze urzadzał jej sceny zazdrości z awanturami i rękoczynami włącznie... Ona nie wytrzymałą, znalazla sobie kogoś, on jak sie dowiedział - popełnił samobójstwo w samochodzie pod ich domem.
Inna sytuacja trochę, wiem, ale taka sama śmierć, bardzo bliska rodzina, tragedia straszna i pytanie dlaczego na które nikt nigdy nie odpowie.... Trzymaj się!!!!


Ja dziś do lekarza się zapisałam jednak po południu, moje serce sobie bije jak chce - kilka razy, wcale, nadgania, przyspiesza,zwalnia itp... A mi jest duszno i drżą mi ręce. Super po prostu ,szok, nigdy nie miałam takich kłopotów, nie z sercem. Jednakowoż stawiam na nerwy....
 
Roni nawet jak dzis bys wyjechala to mozesz u mnie przenocowac. Jak cos daj znac. Wyslac Ci na priva nr telefonu? Pogrzeb jest jutro czy w sr?

Dita to jeszcze moze byc od hormonow. Niech lekarz wypisze skierowanie na tarczyce.
 
reklama
pogrzeb jeszcze nie wiadomo
dzis bedzie wiadomo, ale najpozniej w czwartek
musze najpierw zajrzec tam, bo cos mi sie wydaje ze z moja mama nie jest najlepiej
strasznie pierdzieli przez tel bez ladu i skladu
nie wie za bardzo co sie dzieje, musze zobaczyc w jakim jest stanie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry