kate_less
Mama dwóch księżniczek:)
Ech Roni - wiem że będzie ci ciężko, wiem co przeżywasz... Dwa lata temu tuż po urodzeniu Nat powiesił się mój brat cioteczny, nie pamiętam, chyba pi9sałam o tym. Z tym że on miał 34 lata a zrobił to przez żonę - byl w niej strasznie zakochany i strasznie zazdrosny - do tego stopnia ze urzadzał jej sceny zazdrości z awanturami i rękoczynami włącznie... Ona nie wytrzymałą, znalazla sobie kogoś, on jak sie dowiedział - popełnił samobójstwo w samochodzie pod ich domem.
Inna sytuacja trochę, wiem, ale taka sama śmierć, bardzo bliska rodzina, tragedia straszna i pytanie dlaczego na które nikt nigdy nie odpowie.... Trzymaj się!!!!



nie przez żonę, sorki
mimo to współczuję
Roni - ja we wtorek i czwartek mam wolne i ja bardzo chętnie,
tym bardziej, że odwiedzę Nonka, za którą się stęskniłam bardzo:-)
więc proszę planować coś na wtorek lub czwartek, plissss
wśrodę nie dam rady, bo do 20:00 w gabinecie jestem
Agutek dzięki za propozycję:-)
Dita - mam to samo z sercem, wsie badania OK, lekarz nie potrafił stwierdzić dlaczego, bo wszystko OK
no, poza tarczycą, hehe w dolnej granicy
już mam namiary na endokrynologa, więc się udam doń
Kasiu - MEGA, MEGA gratulacje ukończenia doktoratu!!! Bosko

Buziaki i do wieczorka...

teraz oba spia glony, mam chwile na mycie podlogi. super ;-)
od 13.30 w lozku!!