nonek, pamietam. ta kuchnia, co pokazalas, 75zl (po rabacie ;-) ), a lalki kuzwa maz nie ma kiedy sprawdzic

bo mamy ponoc z 500 modeli

a szanowny nie ma kiedy lalek pomacac, ktora miekka. bo ponoc nie ma kiedy nawet usiasc, tyle paczek. jak tylko bede miala chwile to sama podjade i sprawdze, najdalej jutro ci powiem. buziaki i przepraszam, ze to tyle trwa.
wlasnie, a propos, przez moje zajecia i D prace Filip w tym tyg juz dwa razy siedzial od 9 do 16.30. erghhh. tez mi za kazdym razem zal okrutnie.
sa_raa, ja tez ciagle mialam wyrzuty sumienia, ze go zostawiam, chociaz w domu siedze! i jak ryczal, to mialam sie za wyrodna matke! a teraz wiem, ze jemu tam wiele lepiej niz w domu - odpukac nie choruje (czym mnie straszyl pan lekarz, ze funduje dziecku szpital w domu), a wybawiony ze hej! kto by mu tyle radochy i zabawy w domu zapewnil?? ja, co ciagle z masiem, przy garach, pralce i kompie, czy bajka w tv?
a odkad poszedl tam, to sie rozwinal niesamowicie, normalnie inne dziecko!
laski, a tak w ogole.. dorwalam artykul w twoim maluszku - o robakach. moj masio ma wszystkie symptomy

pociera nos ciagle, nawet przez sen, wiecznie z katarem charczacym, spi okropnie niespokojnie, gdy jest aktywny - nie moze nawet sekunde usiedziec spokojnie, ciagle lazikuje, miauczy, wspina sie itepe.
chyba mu zrobie badania jakies.. co myslicie..?