reklama

mamusie grudniowe:)

Cześć kobitki.
Witam pochorobowo.
Antybiotyku już koniec. Teraz sie "uodporniamy".
To był najgorszy sajgon jaki przeszłam.
Oby ostatni.

Poczytam co u Was i dopisze.
Póki co ściskam wszystkie.
 
reklama
Nonek, buuu :-( może kiedyś indziej, co?

Kate, to ponawiam pytania rybne do ciebie (Pawła) :-p

Lucky, super że już po chorobie :-) Teraz jakieś ścierwo straszne panowało, moi znajomi z dwójką maluchów otarli się o szpital (zapalenie płuc). Na szczęście już po. Miłego uodparniania. :happy:
 
witam

u mnie ciezki tydzien sie zapowiada, jedna babeczka poszla na urlop

oczywiscie standardowo jak mam wiecej roboty i zero taryfy ulgowej zaczynaja sie akcje w typie - Helena nie spiw nocy, Hanka budzi sie 100 razy

mam oczy na zapaki i perspektywe pracy do 20:baffled:
 
atol, kocham to :dry: dzieci maja jakis taki czujnik, serio. kiedy powinny byc grzeczne potwornieja okropnie :dry:

kasia, swietnie z tymi rybkami! my bedziemy hodowac mrowki ;-)
a co do soboty - bomba! mam nadzieje, ze moje dzieci wydobrzeja do konca i nie zachoruja na nic nowego - tfutfutfu!

nonek, kate, Dita
, gratulacje fajnego spotkania.. i zazdraszczam, i zaluje, ze to so far away..

Roni
, sluchaj, wez te rzeczy spakuj i wyslij poczta, co? oddam $ za przesylke :tak:

lucky
, to dobrze, ze lepiej..

nonek
, lozko niezlozone,dopiero przyjechalo. jutro bedziemy skrecac :-)
 
Ja bardzo krótko miałam rybki , bo kota je wyżarła :sorry2:
Za to w pracy mamy superaśne akwaria :tak: jedno jest takie ogromne w ścianie , między pomieszczeniami , pozostałe dwa już nie są takie efektowne , ale miło tak popatrzeć na beztrosko pływające rybki ;-)

Atol cierpliwości dla Ciebie ;-)

Lucky :happy: uodparniajcie się :tak:

Mam @ :baffled: czuje się jak zwłoki :-( a poza tym jakoś tak dziwnie ... skrzepy mam straszne i tak bardzo dużo ... czemu ? trzeba z tym do gina ?
 
kucze dziewczyny u nas zima stulecia:):):)
sniegu nomalnie po kolana
wszystko spaalizowane
tesco na 2 h otwozyli i zamkneli bo pacownicy nie ojechali
a my mamy w domu jajka chleb i ziemniaki;)
zaaz idziemy do sklepu na nogach,...moze jednak cos jest otwate
szkpoda ze sanek nie mamy bo PL zostaly
no i koniecznie balwana tzeba ulepic
 
heloł;-)

doczłapałam się do kompa, wczoraj jak wróciliśmy to padłam jak mucha (zresztą padałam co wieczór, jak nie ja, chyba się starzeję...), dziś kupa roboty w pracy a zwłaszcza kupa, teraz rozbieram choinke:cool2: i nie mogąc patrzec na zieloną od igieł wykładzinę uciekłam na górę;-)

Spotkanie super, Kasia i Nona jak zwykle kochane i urocze, mieszkanko Kasi pięknie urządzone, domek Ilonki jak marzenie:tak:Dziękuję wam kochane pięknie za gościnę :tak:
Nat oczywiście zachorowała, tym razem w połowie drogi do kate, mam tylko nadzieję że ani im ani nonkom nie sprzedaliśmy wirusa:confused2:

ps1. to nieprawda że we Wrocławiu nigdy nie ma śniegu :cool2:
ps2. nikt nie robił zdjęć;-)
 
Hehehe Dita wirus sprzedany;-), ja mam zawalone gardlo.
Impreza bezzdjeciowa, nawet nikt nie pomyslal o foceniu pijanych rodzicow;-).
A jak Nat sie czuje? Wyslij mi prosze adres swoj, zapomnianko mieliscie kilku rzeczy:-). U kasi cos i u nas. Spakujemy z Kasia i wyslemy.

A we Wro juz prawie nie ma sniegu:-p.
 
reklama
Hej,

Dita u nas wsie zdrowe na razie:tak:
Nona jutro Natki Ci nie podrzucę, bo jadę o 6:30 rano do Wro i na pewno nie zbiorę się z nią, no to Paweł zostanie do 13:00, potem Asia i ja wrócę

Kasiu - nic nie wiem o tych 3 tyg. może tak trzeba, ale P nigdy tak nie robił
sprawdź czy nie przecieka
jeśli chodzi o hodowlę, to zacznijcie od różnego rodzaju pielęgnic
do tego guraminy i molinezje
u nas zawsze skalary zdychały, więc ich nie polecam
pamiętajce o tym, żeby sprwdzić jaką macie wodę /ph, twardość/
rosliny podam potem
i może zweryfikuję ryby jeszcze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry