reklama

mamusie grudniowe:)

ja tez mam szyjke dluga i zamknieta!
moj gin mowil zeby sie tym jednak nie sugerowac, poniewaz to moze sie zmienic w przeciagu paru godzin. niektore szyjki otwieraja sie stopniowo, niektore dopiero w dzien porodu!
takze nic nie wiadomo!

Nieistotna gratulacje pepuszka, zostawiasz na pamiatke?
nonek czasem ludzie potrafia byc mili ;-)
 
reklama
acha i tez mnie dobijaja komentarze odnosnie wysokosci brzucha!

eeee jeszcze masz wysoko jeszcze z dwa tygodnie!!
bujaka!! skad oni to moga niby wiedziec :wściekła/y:

sarunia powodzenia! trzymamy kciuki!
 
Nonek, ja ciebie to podziwiam, że masz teraz dwójkę dzieciaków i sama dajesz radę! Ja planuję co prawda drugie dziecko, ale na razie mnie to bardzo przeraża. Teraz chociaż jak już się źle czuję to się walnę na łóżko pospać, a tak... trochę nie ma zmiłuj :no:

Ja za to wyglądam kwitnąco - przez co wszyscy pytacze o samopoczucie mi nie wierzą, że czuję się, jakby mnie czołg przejechał :baffled: Za to wszystkim narzekam, przez co mi przynajmniej lepiej :-D

Oj, Sa_raa, biedulka, tak to jest z tymi szpitalami... ja pamiętam jak się wkurzałam na planowanej operacji, kiedy nawet byłam o czasie i na głodniaka, ale i tak nie pomogło i zrobili następnego dnia i to po awanturze. I jeszcze teksty "ważne jaki lekarz, a nie kiedy..." No jasne, im się nie spieszy...

Dita, jak to poród to będe chyba tydzień rodziła :-D:-D:-D Już mam na koncie czwarty dzień :-D Ale podejrzewam, że nawet tak może być, bo ciągle to rozwarcie się powiększa i w ogóle. Ciotka mi przepowiada, że urodzę dziś lub jutro. Ale bardziej wierzę we wróżkę gina, co mi 13go wywróży termin :-D
 
Roni ja też jestem spuchnięta nie martw się, juz nawet pierscionkow nie moge założyć:-(. Sara; szkoda że bidulka wekend spedzi w szpitalu, żeczywiscie bez sensu, ale trzymam za ciebie kciuki mocno!
Ja własnie wróciłam z miasta, zlazłam się okropnie, ale mówią że wysiłek robi swoje i może do tego 15go Filip się wykluje:happy:. Już nawet kupiłam prezent dla męża bo jak zaskoczę to będzie klapa, tak więc jestem zadowolona. Idziemy jeszcze dziś kupić choineczkę(nie dużą) w tym roku taka nam wystarczy, dziecko i tak jeszcze nie rozumie, ale za rok to choina musi stać:-D i duużo prezentów hehe. Jeju co mnie czeka dziewczyny i do tego mężuś ma ur 25grudnia wiec poprostu rewelka:huh: Za dobrze tym moim chłopcom;-) a mamusia w sierpniu sama ur obchodzi.
 
kurde
miala dzisiaj przyjsc pani od sprzatania ale chyba jej sie cos porabalo w glowie i wczoraj zadzwonilam zeby zmienic z 10 na 11 a ona mi mowi ze ona bardzo przeprasza ale jest juz umowiona na 10 gdzie indziej!!! bo jej sie wydawalo ze ja mialam zadzwonic i potwierdzic
jesuuu
jakby pierwszy raz do mnie przychodzila
no i teraz dupa bo ona moze dopiero w pn a mi sie nie chce w tym syfie tkwic a z drugiej strony jak sie ma takie wygody ze ktos za ciebie sprzata raz w tyg to sie nie chce i juz
i nawet takiej pedantce jak ja ochota na szorowanie zanika
wiec mysle co robic
wziac sie do roboty czy czekac do pn hehe
 
sugar czekaj do poniedzialku;-), no chyba, ze masz ochote na przyspieszenie porodu...
ja tam olewam swiateczne porzadki.
Macie pozdrowienia od sa_ry, zamartwia sie bidulka jak ona bez nas wytrzyma tyle czasu.
 
sugar ja też uważam że powinnaś spokojnie poczekać do poniedziałku.
nonek pozdrów sare też od nas wszystkich i powiedz jej że myslami jesteśmy z nią i że bedzie wszystko dobrze:happy: i niech szybciutko wraca do domciu i do nas.
 
reklama
Roni :-D:-D:-D Dobre!

Kinga, mnie się te bóle i inne historie zaczęły po godzinnym łażeniu po sklepach właśnie... i nie chcą przejść :-)

Sugar, lepiej poczekaj w syfie do poniedziałku. Bez sensu się wymęczyć...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry